Reklama

Reklama

Polak w areszcie po zatrzymaniu statku

Polski mechanik norweskiego statku został aresztowany po tym, gdy w niedzielę po pijanemu wyłączył silnik swej jednostki i spowodował jej niebezpieczne dryfowanie po ruchliwym akwenie szwedzkiego jeziora Melar - poinformował szwedzki dziennik "Dagens Nyheter".

Po przewiezieniu 52-letniego Polaka na posterunek policji w mieście Soedertaelje okazało się, że ma on we krwi 1,6 promila alkoholu. Płynący z Bałtyku do Vaesteras nad jeziorem Melar 90- metrowy norweski frachtowiec "Ability" z mieszaną polsko-rosyjską załogą zatrzymał się o godzinie 17.40 w odległości pięciu mil morskich od Soedertaelje, blokując ruch innych korzystających z tej trasy statków.

Reklama

Aresztowany Polak będzie odpowiadał za spowodowanie poważnego zagrożenia w żegludze. "Ability" odholowano do portu w Soedertaelje, skąd mógł kontynuować rejs do Vaasteras. Jak ustalono, mechanik unieruchomił statek, wyłączając główny bezpiecznik instalacji elektrycznej.

Dowiedz się więcej na temat: Dagens Nyheter

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje