Reklama

Reklama

Policja: "Duży postęp" w śledztwie ws. alkoholu metylowego

Czeska policja twierdzi, że jest na tropie kierownictwa przestępczej siatki wprowadzającej do obrotu alkohol metylowy, który spowodował śmierć co najmniej 23 osób. O "dużym postępie" mówił w piątek kierownik grupy śledczej Vaclav Kuczera.

Kuczera powiedział agencji CTK, że jego zespół sporządził szkic podstawowej struktury siatki sprzedawców i osób dodających do alkoholu trującą substancję oraz że jest na tropie kierownictwa siatki rozprowadzającej alkohol metylowy.

Reklama

Jego zdaniem ślady prowadzą przede wszystkim do kraju zlińskiego w południowych Morawach, ale także do kraju morawsko-śląskiego na północnych Morawach.

Nie można przesądzić...

Jak powiedział Kuczera, jego pracownicy zrobili "duży postęp" w śledztwie poprzez wykrycie magazynu w Opawie na północy Moraw, gdzie znaleziono pięć beczek o pojemności tysiąca litrów każda zawierających podejrzany surowiec, który mógł być używany do produkcji trującego alkoholu. Zaczęliśmy od (wykrycia) "butelek, potem przeszliśmy do kanistrów, a teraz doszliśmy do większej ilości" - wyjaśnił wiceszef czeskiej policji.

Szef grupy śledczej uważa, że najprawdopodobniej właśnie z tego miejsca transportowano alkohol metylowy do nielegalnych rozlewni, a następnie wprowadzano do obrotu.

Kuczera nie wykluczył istnienia kilku źródeł alkoholu metylowego. Jego zdaniem nie można przesądzić, czy źródło znajdowało się w Republice Czeskiej czy może za granicą.

Jak pisze CTK, czeska policja oskarżyła w związku z alkoholem metylowym 39 osób, z których 14 przebywa nadal w areszcie. Większość z nich pochodzi z kraju morawsko-śląskiego.

Dowiedz się więcej na temat: alkohole | alkohol | policja | alkohol metylowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne