Reklama

Reklama

Polka nagrodzona pośmiertnie za uratowanie Żydów

Anti-Defamation League (ADL) odznaczyła w poniedziałek pośmiertnie Polkę, Franciszkę Halamajową, która, narażając się na ogromne niebezpieczeństwo, w czasie okupacji hitlerowskiej ukrywała w swoim gospodarstwie Żydów.

Franciszka Halamajowa, która była katoliczką, zmarła w 1960 roku. Została uhonorowana nagrodą przeznaczoną dla osób, które miały odwagę opiekować się Żydami - Courage to Care Award.

Reklama

Przez ponad dwa lata Halamajowa i jej córka, Helena, ukrywały 13 żydowskich sąsiadów z Sokala na strychu chlewu oraz pod podłogą w kuchni, nie bacząc na to, że na terenie gospodarstwa stacjonowali żołnierze niemieccy.

Nagrodę odebrały wnuczki Halamajowej, Grace Kucharzyk i Jolanta Steron, podczas posiedzenia Krajowego Komitetu Wykonawczego ADL w Palm Beach na Florydzie.

- Po wojnie było jeszcze wciąż tyle strachu i wrogości, że Franciszka nigdy nie ujawniła, w jaki sposób opiekowała się Żydami i uchroniła ich od pewnej śmierci z rąk nazistów - powiedział podczas uroczystości krajowy dyrektor ADL Abraham H. Foxman. On sam także ocalał z Holokaustu dzięki temu, że ukrywała go polska katoliczka.

Wnuczki Halamajowej dowiedziały się o bohaterskim czynie babci dopiero kilkadziesiąt lat później, gdy zamieszkały w Ameryce.

W 2009 roku powstał film dokumentalny "No. 4 Street of Our Lady", który opowiada historię Polki. Inspiracją do jego nakręcenia był pamiętnik Moshe Maltza, jednego z uratowanych przez Halamajową i jej córkę.

Gdy wybuchła II wojna światowa, w Sokalu na Ukrainie, który należał wówczas do Polski, mieszkało 6000 Żydów. W wyniku masowych łapanek, tysiące wywieziono do obozów zagłady, gdzie zostali natychmiast zabici. Tuż przed likwidacją getta w Sokalu, 13 Żydów - trzech mężczyzn, pięć kobiet i pięcioro dzieci - zdołało zbiec.

- Franciszka przyjęła rodziny żydowskie bez wahania. W akcie prawdziwego człowieczeństwa poczuła w swoim sercu, że musi pomóc - mówiła Jolanta Steron odbierając nagrodę.

- Wciąż trudno sobie wyobrazić, jak udało jej się tak długo utrzymać wielką tajemnicę, a jeszcze trudniej sobie wyobrazić, co przeszli tamci ludzie - dodała.

Okupowane obszary wyzwoliła w lipcu 1944 roku Armia Czerwona. Tylko 30 Żydów z Sokalu przeżyło wojnę. Prawie połowę z nich uratowały Halamajowa i jej rodzina.

Foxman komplementował odwagę Polki. - Podtrzymała honor ludzkości i sumienie świata - podkreślił.

W 1986 roku instytut Yad Vashem uznał Halamajową za "Sprawiedliwą Wśród Narodów Świata".

Courage to Care Award - nagroda utworzona w 1987 roku przez Anti-Defamation League - przyznawana jest osobom, które w czasie zagłady ratowały Żydów. Dotychczas otrzymało ją ok. 20 osób, w tym Jan Karski - emisariusz Państwa Podziemnego, który przekazywał na Zachód informacje o ludobójstwie Żydów, a także francuskie miasto Le Chambon-Sur-Lignon oray włoscy partyzanci z Riccione.

Dowiedz się więcej na temat: półki | Polka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje