Polska doceniona w raporcie ONZ nt. ograniczania przemocy wobec dzieci

Polska została doceniona w raporcie za 2013 r. na temat przeciwdziałania przemocy wobec dzieci przygotowanym na podstawie ogólnoświatowego badania Sekretarza Generalnego ONZ. Nasz kraj chwalony jest za wprowadzenie w 2010 r. całkowitego zakazu bicia dzieci.

Raport Global Initiative to End All Corporal Punishment of Children powstał na podstawie ogólnoświatowego badania na temat przemocy wobec dzieci przeprowadzonego przez Sekretarza Generalnego ONZ.

Nasz kraj wymieniony jest w raporcie - obok Szwecji, Austrii, Niemiec, Finlandii, Holandii - jako przykład dobrej praktyki, za wprowadzenie zakazu bicia dzieci. W raporcie zwrócono uwagę na zainicjowaną w zeszłym roku przez rzecznika praw dziecka Marka Michalaka kampanię społeczną "Reaguj. Masz prawo", która ma na celu zmianę biernej postawy ludzi wobec aktów krzywdzenia dzieci i zmniejszenie społecznego przyzwolenia na stosowanie przemocy.

Reklama

Dokument ilustruje także progres i opóźnienia w procesie wprowadzania w poszczególnych krajach pełnego zakazu bicia dzieci, zwiększania poparcia dla tego prawa oraz eliminacji stosowania kar cielesnych wobec dzieci. Prezentuje również narodowe instytucje ochrony praw człowieka oraz organy wyspecjalizowane w zakresie praw dziecka.

"Zostaliśmy wyróżnieni"

- Zostaliśmy wyróżnieni przede wszystkim za konsekwencję - wprowadzenie zakazu bicia dzieci i konsekwentną realizację celu, jakim jest zmniejszenie skali agresji wobec dzieci, np. przez zmianę prawa, praktyki jego stosowania, edukację i kampanie społeczne. Warto w tym kontekście przypomnieć, że Polska nazywana jest ojczyzną praw dziecka i widać, że nie jest to bezpodstawne - powiedział Michalak.

Podkreślił jednak, że nie możemy spocząć na laurach. - Musimy pamiętać, że przyzwolenie na bicie dzieci wciąż jest w naszym kraju duże - na poziomie 60 proc. Zmniejszyło się o 18 proc., ale to nadal bardzo dużo. Temat agresji wobec dzieci powinien być cały czas obecny w debacie publicznej, musimy nieustannie dążyć do tego, żeby dzieci traktowane były podmiotowo, a nie przedmiotowo, jak to ma wciąż jeszcze miejsce - zaznaczył.

- Mamy świadomość, że przed nami ciągła nieustająca praca, żeby obniżyć zarówno poziom przyzwolenia na bicie, jak i poziom agresji wobec dzieci. W tych działaniach musimy być razem, stworzyć jednolity front. I on chyba jest - w parlamencie, rządzie, samorządach, organizacjach pozarządowych, choć wiele pracy jeszcze przed nami. Zmiana przyzwyczajeń i mentalności to praca na lata, pokolenia. Musimy nadal być konsekwentni w walce o realizację w praktyce dziecięcego prawa do szacunku, do nietykalności, do życia bez przemocy, bez wyzysku i złego traktowania - dodał.

Polska wprowadziła zakaz bicia dzieci w znowelizowanej w 2010 r. ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Od kilku lat RPD prowadzi badania na temat społecznego przyzwolenia na tzw. klapsy i inne formy przemocy wobec dzieci. Jak wynika z najnowszych badań, ponad połowa Polaków (60 proc.) akceptuje "klapsy", ponad jedna trzecia (38 proc.) akceptuje tzw. lanie, a niemal jedna trzecia (29 proc.) uznaje bicie za skuteczną metodę wychowawczą. Z tego, że w polskim prawie istnieje zakaz bicia dzieci, zdaje sobie sprawę tylko 29 proc. Polaków.

Dowiedz się więcej na temat: ONZ

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy