Reklama

Reklama

Polski przemysł pielgrzymkowy

Polscy pielgrzymi stanowią 20% wszystkich pielgrzymujących Europejczyków i od 3 do 5% wszystkich chrześcijańskich pielgrzymów na całym świecie. Nigdzie indziej duchowy wymiar pielgrzymek nie przenika się z materialnym tak, jak dzieje się to w Polsce.

Bóg słucha rock'n'rolla

Reklama

Agata nigdy nie lubiła długich spacerów i pieszych wycieczek, więc nikt nie wierzył, że jej się uda. Pamięta, że, gdy jako 13-letnia dziewczynka po raz pierwszy wzięła udział w jednej z najtrudniejszych pielgrzymek w Polsce, asfalt topił się jej pod stopami. 540 kilometrów od Szczecina do Częstochowy przeszła w 16 dni. W sumie w Szczecińskiej Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę Agata brała udział 11 razy. Od 4 lat mieszka w Belfaście, ale myślami często wraca do pielgrzymkowych czasów. Podkreśla, że pielgrzymki są dla wszystkich, nie tylko dla rozmodlonych i ugruntowanych w wierze. Może nawet bardziej dla tych, którzy szukają swojej drogi, dla zagubionych. "Przez lata szeregi naszej pielgrzymki poważnie pustoszały w okolicach Jarocina" - opowiada Agata - "stosunkowo duża grupa pątników urywała się na festiwal muzyki rockowej, by po kilku dniach powrócić do szeregu i iść dalej". Agata z własnego doświadczenia i obserwacji wie jednak, że postawa pielgrzyma ewoluuje i człowiek dojrzewa do zrozumienia sensu pielgrzymowania: "To długa chwila na zastanowienie się nad życiem, postępowaniem, decyzjami. Patrzysz na wszystko z innej, lepszej perspektywy. Zmieniają się priorytety. Najważniejsze jest to, żeby iść, walczyć o dobrą kondycję swoich nóg, gasić zwątpienie i zniechęcenie".

Rozmowa z Bogiem i flirt nastolatków

Polskie pielgrzymowanie to fenomen na skalę światową. Pielgrzymki w Polsce to mieszanka głębokiej duchowości z materializmem, mądrej wiary z fanatyzmem, rozmowy z Bogiem z flirtem nastolatków. To głównie polska młodzież stanowi trzon pielgrzymowania. Jej radość wyrażana śpiewem i tańcem stanowi przeciwwagę dla dewocji i fanatyzmu religijnego. Do polskich miejsc świętych zmierzają najróżniejsze grupy. Jest pielgrzymka mężczyzn i młodzieńców, pielgrzymka Poczty Polskiej, pielgrzymują żołnierze, więźniowie, niewidomi i niedowidzący, maturzyści, alkoholicy i ci, którzy żyją dzięki przeszczepom, dziękując za drugie życie.

Tysiącami młodych pielgrzymów opiekują się ludzie, dla których długie marsze do miejsc świętych stały się sensem życia. Tadeusz Popończyk jest jednym z najbardziej doświadczonych polskich pielgrzymów. Już ponad 50 razy dotarł z różnymi pielgrzymkami na Jasną Górę. Sam wiele z nich zorganizował. "Dzisiaj to są pielgrzymki XXI wieku" - mówi 70-letni weteran marszów - "kierownik trasy ma GPS, urządzenie, które pokazuje każde odchylenie od wyznaczonej trasy. Pielgrzymowanie nie polega na tym, żeby błądzić po polach i lasach, jak to się kiedyś zdarzało. Kiedyś wystarczyło trochę mgły i nadrabiało się parę kilometrów".

Nowoczesne pielgrzymowanie

Rzeczywiście z upływem lat zmienia sie również kultura polskiego pielgrzymowania. Wirtualna Mapa Pielgrzymek to serwis internetowy, dzięki któremu można śledzić tempo poruszania się pielgrzymów oraz ich przystanki. Według Krzysztofa Piadłowskiego, szefa projektu, w pierwszych dniach działania serwis zanotował 40 tys. odsłon. Najwięcej osób odwiedza wirtualną mapę na początku sierpnia, kiedy na Jasną Górę wyrusza najwięcej pielgrzymów. Do utworzenia serwisu użyto systemu, który na co dzień używany jest do ścigania przestępców. Projekt skierowany jest do tych, którzy z różnych powodów nie mogą brać udziału w pielgrzymkach. Drogą internetową towarzyszą więc milionom Polaków w całej Polsce.

Tutaj nie ma pieniędzy?

Według danych Zakładu Geografii Religii Uniwersytetu Jagiellońskiego co roku w pielgrzymkach bierze udział od 6 do 7 milionów Polaków, czyli ponad 15% całego narodu. W Polsce jest ponad 500 sanktuariów. Do największych, takich jak Łagiewniki, Licheń czy Kalwaria Zebrzydowska od kilku lat coraz liczniej przychodzą piesi pątnicy. Najczęściej pielgrzymujemy do Częstochowy na Jasną Górę. Tam corocznie dociera ok. 4 milionów polskich wiernych. Polacy w celach religijnych wyruszają też za granicę. Około miliona wiernych z Polski co roku wybiera Rzym, Lourdes czy Medjugorie. Ze względu na walory turystyczne, popularne jest też pielgrzymowanie "Szlakiem św. Pawła" przez Grecję, Turcję i Włochy. Tutaj swoją szansę zwęszyły biura turystyczne, które specjalizują się w organizowaniu wycieczek do miejsc świętych. Za 6-dniową pielgrzymkę do Medjugorie wraz z wyżywieniem zapłacić trzeba jednemu z toruńskich biur podróży 1330 złoty.

"Tutaj nie ma pieniędzy, tutaj jest Bóg!" - krzyczał jeden z uczestników pielgrzymki słuchaczy Radia Maryja pod Jasną Górą. Pieniądze w Częstochowie jednak są. Częstochowianie nazywani są czasem złośliwie "medalikarzami". Tak utrwalił się obraz miasta i jego mieszkańców, którzy żyją z obsługi pielgrzymek. Wprawdzie nie jest to już zjawisko tak duże, jak np. w końcu XIX wieku, kiedy "przemysł pielgrzymkowy" można było porównywać do włókiennictwa czy metalurgii, ale nie da się ukryć, że częstochowianie wciąż namacalnie korzystają z obecności milionów pielgrzymów z Polski i ze świata.

Bogata forma, uboższa treść

Jednym z najpopularniejszych i zarazem najmłodszych miejsc świętych w Polsce, do którego podążają pielgrzymi z całego kraju jest Sanktuarium Maryjne w Licheniu. Nie wiadomo, ile kosztowało wybudowanie największej w Polsce, ósmej w Europie i jedenastej na świecie bazyliki wchodzącej w skład tego sanktuarium. "Panu Bogu nie wypada wypominać pieniędzy" - ucinał pytania dziennikarzy ksiądz Makulski podczas święcenia bazyliki. Mówi się, że był to koszt co najmniej kilkudziesięciu milionów złotych. Od kilku lat Licheń w sezonie (maj - październik) odwiedza 1,5 mln osób. Do dyspozycji gości w Licheniu są domy pielgrzyma o różnych standardach. Jak mówi ks. Zbigniew Krochomal, ekonom sanktuarium w Licheniu, pielgrzymi wybierają droższe, wygodne pokoje z łazienkami. Aby sprostać wymaganiom gości powołano Zakład Gospodarczy, który w sezonie zatrudnia 300 osób. "Staramy się tak kształtować ceny, by były one dostępne dla gościa z większym portfelem, jak i dla tego mniej zamożnego" - mówi ks. Krochomal, dodając, że w ubiegłym roku sanktuarium zarobiło na czysto 80 tysięcy złotych. "To jest przede wszystkim święta służba. Ona się wiąże z pieniędzmi, ale te pieniądze, w moim odczuciu, są bardziej zadaniem, odpowiedzialnością niż zyskiem, który należy szybko skonsumować" - mówi ksiądz.

Katarzyna z Wrocławia przyjechała do licheńskiego sanktuarium po raz pierwszy. "Różne rzeczy słyszałam o Licheniu, że bogactwo, przepych, kicz. Przyjechałam, zobaczyłam i zdumiało mnie, że jest to miejsce przede wszystkim dla ludzi" - mówi dziewczyna. Ksiądz Stanisław Musiał pisał jednak w "Tygodniku Powszechnym", że boleje nad brakiem wyobraźni duszpasterskiej i religijnej u niektórych ludzi kościoła. "Znam kilka sanktuariów, gdzie łaskami słynące obrazy lub figury przeniesiono do nowo wybudowanych okazałych świątyń" - pisał ksiądz Musiał - "okazuje się teraz, że wierni od tych sanktuariów odchodzą. Nie odnajdują oni w nich tego, co znajdowali przedtem, często w ubogich, skromnych, drewnianych kościółkach".

Droga jest celem

Na szczęście zachwiany balans pomiędzy formą a treścią w sanktuarium w Licheniu nie ma wpływu na istotę polskiego pielgrzymowania, która jest niezmienna od wieków. Nasi przodkowie, zanim przyjęli chrześcijaństwo, pielgrzymowali do swoich świętych miejsc - do Góry Ślęży czy Góry Chełmskiej koło Koszalina. Już oni wiedzieli, że w pielgrzymowaniu to droga jest celem. "Do domu wraca się z naładowanym akumulatorem. Jest się zupełnie innym człowiekiem niż wtedy, gdy się wychodziło" - mówi doświadczony pielgrzym Tadeusz Popończyk - "nie chodzi przecież o to, żeby zmęczyć nogi czy pięknie się opalić. Chodzi o to, żeby na lepsze zmieniło się wnętrze człowieka".

JŚ, LinkPolska.com

Popularne pielgrzymki na Wyspach

Pielgrzymka do Croagh Patrick w Irlandii odbywa się corocznie w ostatnią niedzielę lipca. Średnio bierze w niej udział 25 tysięcy pielgrzymów. Celem pielgrzymki jest szczyt góry Croagh Patrick (765 m n.p.m. ). Warunkiem pełnego przeżycia tego pielgrzymowania jest marsz po kamienistych zboczach na bosaka.

Pielgrzymka do Holy Island na angielskim wybrzeżu Northumbrian odbywa się podczas Wielkiego Tygodnia przed Wielkanocą. Pielgrzymi maszerują z różnych miejsc w północnej Anglii i Szkocji, od 70 do 120 mil, dźwigając wielki, ciężki krzyż. Pątnicy spotykają się w Wielki Piątek na wybrzeżu i podczas odpływu przechodzą na wyspę. Pielgrzymka ma ekumeniczny charakter, a jej liderami są duchowni różnych kościołów w UK.

Pielgrzymka The Hampshire Pilgrims` Trail obejmuje 155-milowy odcinek pomiędzy Katedrą w angielskim Winchesterze a francuskim Mont Saint Michel. Dzień świętego Michała obchodzony jest 29 września i to wtedy najwięcej osób zmierza do normańskiego sanktuarium we Francji. Pielgrzymów prowadzą znaki, które umiejscowione są na całej trasie. wiadomości filmy newsy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje