Reklama

Reklama

Pracownik British Airways planował zamach terrorystyczny

Sąd Woolwich Crown Court w Londynie uznał dzisiaj pochodzącego z Bangladeszu byłego pracownika linii lotniczych British Airways winnym udziału w spisku, którego celem miał być zamach bombowy na samolot.

31-letni specjalista komputerowy Rajib Karim będzie odpowiadał z tytułu czterech zarzutów angażowania się w przygotowania do zamachów terrorystycznych. Wcześniej przyznał się już do stawianych mu innych lżejszych zarzutów natury terrorystycznej.

Reklama

Według prokuratury, Karim spiskował wspólnie z powiązanym z Al-Kaidą radykalnym kaznodzieją islamskim Anwarem al-Awlakim. Urodzony w Stanach Zjednoczonych al-Awlaki ma się obecnie ukrywać w Jemenie.

Prokurator Jonathan Laidlaw powiedział sądowi, iż Karim "starał się w Wielkiej Brytanii o pracę, która byłaby przydatna dla niego lub organizacji terrorystycznej w planowaniu zamachu - takiego rodzaju zamachu, którego skutkiem byłaby zbiorowa śmierć ludzi".

Jak ustaliła prokuratura, w misternie szyfrowanej korespondencji al-Awlaki szczegółowo wypytywał Karima na temat uchybień w dziedzinie bezpieczeństwa. Zachęcał też swego wspólnika, by przeszedł szkolenie w charakterze stewarda, co otwierałoby drogę do wykorzystania zamachowców-samobójców lub umieszczania bomb na pokładach samolotów, lecących do USA.

"Naszym najwyższym priorytetem są Stany Zjednoczone. Kwestia polega na tym, czy przy pomocy ludzi, którymi dysponujesz dałoby się umieścić przesyłkę lub człowieka z przesyłką na pokładzie samolotu, lecącego do USA?" - głosi odszyfrowane przez policję pytanie al-Awlakiego, jakie miał on skierować do Karima w lutym 2010 roku. Wyraził też nadzieję, że dzięki zajmowanej w BA pozycji Karim będzie w stanie dostarczyć "krytycznych i pilnych informacji" na temat niedostatków w dziedzinie bezpieczeństwa.

Karim został aresztowany w swym biurze w BA w Newcastle w północnej Anglii w lutym 2010 roku. 18 marca sąd orzeknie o wysokości jego kary.

Karim, który przyjechał do Wielkiej Brytanii w 2006 roku i w roku następnym podjął pracę w BA przyznał się do udzielenia pomocy w nakręceniu wideo na temat organizacji o nazwie Jamaat-Ul-Mujahideen Bangladesh ponieważ sądził, że mylnie przedstawiano ją jako organizację terrorystyczną. Zaprzeczył jednocześnie, by kiedykolwiek planował dokonanie zamachu na terenie Wielkiej Brytanii.

Dowiedz się więcej na temat: zamachy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy