Reklama

Reklama

Premier ​Morawiecki: W Europie stosuje się podwójne standardy

"W Europie stosuje się podwójne standardy w ocenie standardu demokracji, bogate kraje UE zbyt nonszalancko krytykują kraje naszego regionu" - napisał premier Mateusz Morawiecki.

Tym wpisem premier nawiązał do spotkania szefów rządów ośmiu państw, którzy w ubiegły poniedziałek debatowali w Słowenii na temat przyszłości Europy po brexicie i pandemii Covid-19. W forum w Bledzie uczestniczyli szefowie rządów Polski, Słowenii, Chorwacji, Węgier, Czech, Włoch, Serbii i Bułgarii.

Reklama

"Kochani, w czasie ostatniego Bled Strategic Forum w Słowenii przekonałem się, że nie tylko w Polsce odczuwamy stosowanie w Europie podwójnych standardów w ocenie stanu demokracji na naszym kontynencie" - napisał Morawiecki.

Według premiera "bogate kraje Unii, które nie doświadczyły na własnej skórze komunizmu, zbyt nonszalancko krytykują nasze kraje, i formułują niesprawiedliwe zarzuty". "Moje słowa na ten temat wzbudziły na Forum spore poruszenie, okazało się bowiem, że rząd Słowenii i rządy innych krajów mają podobne odczucia" - stwierdził.

"Z całym przekonaniem możemy powiedzieć, że w Europie Środkowo-Wschodniej żyje się coraz lepiej: nie tylko szybko nadrabiamy dystans gospodarczy, ale także żyje się u nas bezpiecznie, a demokratyczny spór o idee i politykę jest znacznie bogatszy niż w wielu krytykujących nas krajach Europy Zachodniej" - dodał.

Podczas spotkania w słoweńskim Bledzie szef polskiego rządu wyraził opinię, że upomnienia kierowane przez Brukselę wobec Europy środkowowschodniej wynikają z obaw przed rosnącą konkurencyjnością regionu. "Co się tyczy demokracji, Europa Środkowa jest obwiniana, bo się rozwija, bo stajemy się bardziej konkurencyjni" - mówił wtedy Morawiecki. Wezwał Unię, by w pełni realizowała zasadę swobody przepływu usług. Wyraził przekonanie, że o ile trzy pozostałe swobody - przepływu kapitału, ludzi i towarów - faworyzują kraje zachodnie i są w pełni realizowane, to nie da się tego powiedzieć o pryncypium swobody przepływu usług, w których przewagę ma Europa Środkowa. Jako przykład podał unijne regulacje dot. pakietu mobilności i pracowników delegowanych. "Wszystkim naszym przyjaciołom, którzy mówią, że powinniśmy być stłamszeni, mówię: konkurencja jest dobra" - powiedział.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje