Reklama

Reklama

Prezydent Niemiec z opóźnieniem wyruszył do Polski

Z powodu usterki samolotu do przewozu najważniejszych osób w państwie prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier z opóźnieniem wyruszył w sobotę wieczorem z Berlina do Polski, gdzie w niedzielę weźmie udział w obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

Jak przekazał reporter agencji dpa, szef państwa zmuszony był zamienić większy Airbus A321 na mniejszy, typu A319.

Reklama

Zamiana była konieczna ze względu na stwierdzone w pierwszej maszynie błędne wskazanie instalacji przeciwoblodzeniowej - poinformował rzecznik niemieckich sił powietrznych.

Ostatecznie niemiecki prezydent bez dalszych zakłóceń przybył do Łodzi. W niedzielę weźmie on udział w uroczystościach w Wieluniu - według ustaleń historyków pierwszym mieście zbombardowanym przez wojska niemieckie we wrześniu 1939 roku - a następnie przybędzie do Warszawy na centralne uroczystości rocznicowe.

Podlegająca niemieckiemu MON eskadra lotnictwa, do której zadań należy m.in. realizowanie lotów z udziałem prezydenta czy członków rządu, nie po raz pierwszy trafia na łamy prasy z powodu usterek swoich maszyn.

W połowie sierpnia szef MSZ Heiko Maas musiał lecieć z berlińskiego lotniska Tegel do Nowego Jorku samolotem innym, niż planowano - wtedy również konieczne okazało się zastąpienie Airbusa A321 wersją A319. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy