Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie tragedii w Genui

Tragicznym w skutkach zawaleniem się wiaduktu w Genui zajęła się także francuska prokuratura. W czwartek poinformowano o wszczęciu śledztwa w związku z podejrzeniem nieumyślnego zabójstwa i nieumyślnego spowodowania obrażeń, ponieważ wśród ofiar są Francuzi.

Wciąż nieznany jest pełny bilans ofiar wtorkowego zawalenia się mostu na autostradzie w Genui na północy Włoch. Dotąd potwierdzono śmierć 39 osób, ale istnieją obawy, że pod gruzami są jeszcze ludzie w zmiażdżonych samochodach. 16 osób zostało rannych; większość z nich jest w ciężkim stanie.

Reklama

Według francuskiego MSZ wśród ofiar śmiertelnych jest czworo Francuzów. W takich sytuacjach, gdy obywatele Francji giną za granicą, działania podejmuje także francuski wymiar sprawiedliwości.

W Genui zginął też Kolumbijczyk - poinformowało kolumbijskie MSZ. Według mediów był to 30-letni członek zarządu drużyny młodzieżowej klubu piłkarskiego Inter Mediolan.

Wcześniej informowano, że wśród ofiar są też obywatele Albanii, Chile i Dominikany. Na ogłoszonej przez włoskie media liście ofiar nie ma żadnego polskiego nazwiska.

Włoski rząd zdecydował, że sobota będzie dniem żałoby narodowej. Tego dnia w Genui odbędzie się państwowy pogrzeb ofiar.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje