Reklama

Reklama

Przetrzymywany od 2 lat w chińskim więzieniu Kanadyjczyk wrócił do kraju

Kanadyjczyk Kevin Garratt, aresztowany w 2014 pod zarzutem szpiegostwa, został deportowany z Chin i w czwartek powrócił do kraju, gdzie połączył się z rodziną - podały źródła w rządzie Kanady. Garratta skazano w Chinach przed tygodniem i wypuszczono za kaucją.

Samolot z Kanadyjczykiem na pokładzie wylądował w czwartek wieczorem w Vancouver, skąd pochodzi on i jego żona, Julia Dawn Garrat, którą również aresztowano w sierpniu 2014 r., ale wypuszczono po kilku tygodniach za kaucją i zezwolono na powrót do Kanady.

Reklama

Uwolnienie Garratta było możliwe dzięki osobistej interwencji premiera Trudeau, który poruszył jego sprawę podczas rozmów dwustronnych z chińskimi władzami przy okazji szczytu G20 - nieformalnego klubu skupiającego 19 największych gospodarek świata i Unię Europejską - w Hangczou w Chinach na początku września. "Jego szczęśliwy powrót do Kanady można uznać za dyplomatyczne zwycięstwo premiera Trudeau" - pisze w komentarzu agencja Reutera.

Sprawa Garratta zamroziła na dłuższy czas rozmowy na temat kanadyjsko-chińskiego porozumienia o wolnym handlu, na czym bardzo zależy Pekinowi, a mniej Ottawie - przypomina Reuters. Dodaje też, że premier Chin Li Keqiang ma złożyć oficjalną wizytę w Kanadzie w dniach 21-24 września, co również mogło mieć wpływ na szczęśliwy obrót w losach Kanadyjczyka.

Garratowie mieszkali w Chinach od 1984 roku. W 2008 roku założyli w mieście Dandong popularną kawiarnię. Wcześniej pracowali jako nauczyciele w południowych Chinach. Zatrzymano ich w regionie położonym blisko newralgicznej granicy z Koreą Północną.

Sklep i kawiarnia prowadzone przez parę były znane jako miejsce spotkań chrześcijan w całej północno-wschodniej prowincji Liaoning.

Chińskie prawo dotyczące tajemnic państwowych obejmuje informacje z bardzo rozległej sfery - od danych przemysłowych po dokładne daty urodzenia państwowych przywódców. W niektórych przypadkach za kradzież tajemnic państwowych grozi dożywocie lub kara śmierci. Informację można wstecznie zakwalifikować jako tajemnicę państwową.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje