Reklama

Reklama

Rosja protestuje. "Nieprzyjazne działania USA"

Wiceszef MSZ Rosji Siergiej Riabkow na spotkaniu w Helsinkach z zastępcą sekretarza stanu USA Thomasem Shannonem w poniedziałek wyraził protest m.in. z powodu zamknięcia konsulatu Rosji w San Francisco. We wtorek mają rozmawiać o stabilności strategicznej.

Riabkow oświadczył, że na konsultacjach z Shannonem uprzedził stronę amerykańską o planach zwrócenia się Moskwy do sądu w sprawie rosyjskiej własności dyplomatycznej w USA.

Reklama

"Strona rosyjska ponownie zaprotestowała w związku z nieprzyjaznymi działaniami USA, z zamachem na immunitet dyplomatyczny" - głosi komunikat rosyjskiego MSZ po spotkaniu dyplomatów.

Riabkow, jak informują rosyjskie media, zaapelował też do władz USA o to, by "przestały niszczyć stosunki rosyjsko-amerykańskie i naruszać prawo międzynarodowe (...) i by przystąpiły do poszukiwania sposobów rozwiązywania problemów", które się nagromadziły nie z winy Moskwy.

Departament Stanu USA zażądał od Rosji zamknięcia jej konsulatu generalnego w San Francisco, a w Waszyngtonie i Nowym Jorku - obiektów przedstawicielstwa handlowego. Amerykanie określili tę decyzję jako "symetryczną" odpowiedź na wcześniejsze ograniczenie przez rosyjskie władze liczebności personelu w amerykańskich placówkach dyplomatycznych w Rosji.

Riabkow zaznaczył też, że Rosja nie będzie zwlekać z odpowiedzią na takie działania USA i podejmie odpowiednie kroki wobec misji dyplomatycznych USA.

Niemniej wiceminister spraw zagranicznych Rosji przekazał telefonicznie z Helsinek agencji TASS, że we wtorek przeprowadzi z Shannonem konsultacje w sprawie  stabilności strategicznej.

Utworzenie kanału dialogu Riabkow-Shannon to jeden z rezultatów kwietniowej wizyty sekretarza stanu USA Rexa Tillersona w Moskwie. Ostatnia runda rozmów Riabkowa i Shannona odbyła się 17 lipca w Waszyngtonie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne