Reklama

Reklama

Rośnie bilans ofiar po przejściu huraganu Irma

​Huragan Irma, który podczas weekendu szalał nad Karaibami, spowodował na Kubie śmierć co najmniej 10 ludzi - poinformowały w poniedziałek kubańskie władze. W sumie Irma zabiła na Karaibach co najmniej 38 ludzi.

Według kubańskiej obrony cywilnej, ofiary śmiertelne odnotowano w czterech prowincjach - Hawanie, Matanzas, Sancti Spiritus i Ciego de Avila, gdzie żywioł zaatakował z największą siłą. W stołecznej Hawanie sztormowe fale wdarły się na kilka przecznic w gęsto zaludnionych dzielnicach.

Reklama

Irma, która dotarła nad Florydę jako huragan czwartej kategorii w skali Saffira-Simpsona, osłabła przechodząc nad tym stanem i w poniedziałek została już zaklasyfikowana jako burza tropikalna. Telewizja CNN informuje, że ponad 5,8 miliona mieszkańców Florydy jest pozbawionych prądu. Władze ostrzegają mieszkańców nadmorskich miejscowości przed sztormowymi powodziami.

Media podkreślają, że za wcześnie jeszcze na dokładną ocenę zniszczeń wyrządzonych przez huragan na Florydzie. Firma AIR Worldwide oszacowała je wstępnie na 20-40 miliardów dolarów, przy czym chodzi tu tylko o obiekty objęte ubezpieczeniem.

Służby meteorologiczne USA przewidują, że we wtorek Irma osłabnie jeszcze bardziej, stając się depresją tropikalną.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje