Rzecznik Putina: Rozpatrzymy apel matki Sencowa

Rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow zapowiedział w piątek, że Kreml rozpatrzy prośbę matki ukraińskiego reżysera Ołeha Sencowa o ułaskawienie syna, gdy apel ten - w piątek opublikowany przez media - trafi do administracji Władimira Putina.

"Apel matki Sencowa będzie rozpatrzony, ale nie mogę podać terminu" - powiedział Pieskow na codziennym briefingu dla prasy. Wskazał także, że "przypadki ułaskawienia na podstawie wniosku matki nie są zapisane w prawie" rosyjskim.

Reklama

Rzecznik prezydenta Rosji powiedział także, że o apelu Ludmiły Sencowej dowiedział się z publikacji w mediach i że ta prośba nie jest traktowana jako oficjalny wniosek o ułaskawienie.

Apel matki Sencowa opublikowało niezależne radio Echo Moskwy. List do Putina zawiera prośbę do prezydenta Rosji, by "okazał miłosierdzie" i "nie niszczył życia" skazanego reżysera.

Przyjaciel Sencowa, reżyser Aleksiej Miedwiediew, powiedział Echu Moskwy, że na razie prośby nie udało się dostarczyć adresatowi i że egzemplarze listu przekazał adwokatom Sencowa.

Wcześniej prośbę o ułaskawienie reżysera ze względów humanitarnych skierował do władz Rosji sekretarz generalny Rady Europy Thorbjoern Jagland. Wówczas Pieskow oceniał, że list ten nie może stanowić podstawy do ułaskawienia. W szczególności powołał się na określoną w prawie rosyjskim procedurę, zgodnie z którą ułaskawienie następuje na podstawie prośby samego skazanego.

Niezależne media rosyjskie oceniają jednak, że istnieją przypadki, gdy szef państwa może ułaskawić osobę, która o to się nie zwracała i nie przyznała się do winy.

Pochodzący z zaanektowanego przez Rosję w 2014 roku Krymu Sencow został skazany w Rosji na 20 lat kolonii karnej na podstawie zarzutów o planowanie działalności terrorystycznej. Organizacje broniące praw człowieka, w tym Amnesty International, uważają, że wyrok zapadł na podstawie sfingowanych dowodów.

Sencow od połowy maja prowadzi w kolonii karnej na rosyjskiej Dalekiej Północy bezterminowy strajk głodowy. W piątek reżyser kończy 42 lata.

Z Moskwy Anna Wróbel 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje