Schaeuble: To, co robi Turcja, jest całkowicie sprzeczne z jej interesami

Minister finansów Niemiec Wolfgang Schaeuble powiedział w niedzielę, że spór o wystąpienia wyborcze tureckich polityków w Europie i aresztowanie dziennikarza mającego także paszport niemiecki, Deniza Yucela, bardzo utrudni rozmowy o pomocy gospodarczej dla Turcji.

- Długo i intensywnie rozmawiałem (z tureckim ministrem gospodarki Mehmetem Simsekiem) o wielu propozycjach, lecz było to przed aresztowaniem niemiecko-tureckiego dziennikarza  - powiedział Schaeuble w wywiadzie dla telewizji publicznej ZDF.

Reklama

- Po otrzymaniu wiadomości o aresztowaniu przekazałem natychmiast mojemu tureckiemu koledze, którego wkrótce zobaczę na szczycie G20 w Baden-Baden, że w tych warunkach kontynuowanie tych projektów będzie nadzwyczaj trudne - zaznaczył szef resortu finansów.

"Mam nadzieję, że Turcja wkrótce odzyska rozsądek, bo to, co obecnie robi z nami, z Holandią czy z Danią, jest całkowicie sprzeczne z interesami Turcji. Turcja jest skazana na współpracę z Europą co najmniej tak, jak my. Ale jeśli nie chce, to (współpracy) nie będzie. Nie możemy pozwolić na takie postępowanie. Nie chcemy eskalacji sytuacji, co do tego wszyscy w rządzie są zgodni, chcemy, żeby w Turcji ponownie zapanował rozsądek".

"Turcja niszczy fundamenty dalszej współpracy"

- Turcja niszczy fundamenty dalszej współpracy  - podkreślił polityk CDU, zapewniając, że takiej współpracy nie będzie, dopóki Yucel przebywa w więzieniu.    

Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" pisał tydzień temu, że wskutek próby puczu w lecie zeszłego roku i późniejszych politycznych perturbacji gospodarka Turcji znalazła się w recesji. Według "Spiegla" Simsek spotkał się na początku marca w Berlinie z Schaeublem.

Relacje niemiecko-tureckie są ostatnio bardzo napięte. Jednym z punktów spornych są wystąpienia tureckich polityków w Niemczech w ramach kampanii przed wyznaczonym na 16 kwietnia referendum dotyczącym wzmocnienia uprawnień prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana.  

Berlin krytykuje też czystki przeprowadzane przez władze w Ankarze w ramach walki z przeciwnikami politycznymi w wojsku, policji, wymiarze sprawiedliwości i mediach po ubiegłorocznej próbie puczu. Według oficjalnych danych aresztowano ponad 43 tys. osób, a ponad 100 tys. straciło pracę lub zostało zawieszonych w obowiązkach.

Tureckie służby tropią ze szczególną zaciekłością zwolenników islamskiego kaznodziei Fethullaha Gulena, oskarżając go o kierowanie spiskiem przeciwko władzy. Mieszkający w USA Gulen stanowczo temu zaprzecza.

Innym powodem sporów między Turcją a Niemcami jest sprawa aresztowanego w Turcji korespondenta niemieckiego dziennika "Die Welt" Deniza Yucela. Dziennikarz, mający podwójne obywatelstwo - niemieckie i tureckie - został nazwany przez Erdogana "niemieckim agentem" i przedstawicielem separatystycznej, zdelegalizowanej w Turcji Partii Pracujących Kurdystan. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy