Reklama

Reklama

Śledczy z Dominikany przyjadą do Polski

Policja ponownie przeszukała dom księdza Wojciecha Gila w mieście Juncalito na Dominikanie - dowiedziała się TVN24. Jak informuje prokuratura prowincji Santiago, znaleziono kolejne dowody na jego winę, w tym pornografię z udziałem nieletnich wykonane w sypialni jego mieszkania.

Dominikańscy śledczy przesłuchali w sprawie ks. Gila 10 dzieci i innego duchownego z Polski. Prokuratorzy z prowincji Santiago, gdzie znajduje się Juncalito, przyjadą do Polski. Mają przedstawić dowody ws. winy ks. Gila. Jak informuje prokuratura, jeszcze nie podjęto decyzji ws. składu delegacji.

Reklama

Ks. Gil prowadził parafię w górskiej miejscowości Juncalito na Dominikanie. Pod koniec maja pojawiły się podejrzenia, że dopuścił się czynów pedofilskich wobec trójki dzieci. Duchowny przebywał wtedy na wakacjach w Polsce i na Dominikanę już nie wrócił.

"Nie molestowałem tych dzieci"

- Nie mam za co przepraszać. Nie molestowałem tych dzieci - przekonywał w ubiegły piątek w rozmowie z TVP Info ksiądz Gil. Jak mówi, został w Polsce, bo na Dominikanie nie miałby żadnych szans na udowodnienie swojej niewinności. - Wiem, że nie zrobiłem nic złego. Jeżeli przepraszam, to przepraszam za moją naiwność i brak odpowiedzialności w tym, że za bardzo tym ludziom zaufałem. Znam chłopca, który złożył na mnie doniesienie do prokuratury. Nie wiem, kim są pozostali dwaj - twierdzi duchowny.

Prokuratura na Dominikanie ujawniła, że Carlo - jeden z chłopców oskarżających księdza - chciał się zabić. W swoich zeznaniach miał powiedzieć, że ksiądz dotykał go, robił zdjęcia, kazał się przebierać, tańczyć w żółtym bikini. W końcu, że duchowny przyłożył mu pistolet do głowy. Michalita przekonuje, że jest niewinny. 

- Żadne moje słowo nie będzie dla ludzi wiarygodne, z tego względu, że jestem księdzem. Ludzie wierzą dzieciom. Ja mogę powiedzieć, że tego nie zrobiłem, że oskarżenia są zmyślone. Dlaczego? Kto za tym stoi? Może ten chłopak ma do mnie wewnętrzny żal, iż nie zabrałem go do Polski. A może komuś nie podobało się to, co robiłem w wiosce - komentował ksiądz w rozmowie z dziennikarzem TVP Info.

Sprawa księdza Gila to niejedyny międzynarodowy skandal pedofilski z polskim duchownym w roli głównej. Władze Dominikany badają również sprawę byłego już nuncjusza apostolskiego w tym kraju, arcybiskupa Józefa Wesołowskiego. On również podejrzewany jest o czyny pedofilskie.

W sierpniu nuncjusza odwołał papież, a 12 września rzecznik Watykanu, ks. Federico Lombardi, zapewnił, że Stolica Apostolska zamierza ściśle współpracować z Dominikaną w sprawie arcybiskupa.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne