Reklama

Reklama

Śledztwo ws. azbestu w La Scali

Czterech byłych burmistrzów Mediolanu objęto śledztwem w związku ze śmiercią siedmiu pracowników teatru La Scala. Zgony wiąże się z ich długotrwałym kontaktem z rakotwórczym azbestem począwszy od lat 70. Zmarli między innymi śpiewaczka, stolarz i osoba obsługująca kurtynę.

Włoskie media podały, że prokuratorskim dochodzeniem objęci zostali Carlo Tognoli, który był burmistrzem stolicy Lombardii w latach 1976-1986 oraz jego następcy: Paolo Pillitteri, Giampiero Borghini i Marco Formentini. Właścicielem najsłynniejszej sceny operowej świata jest bowiem miasto.

Reklama

Ponadto podejrzanych jest 7 innych osób, wśród nich były dyrektor teatru Piermarini Carlo Fontana oraz szefowie pionu technicznego odpowiedzialni za scenografię.

Według prokuratury wszyscy podejrzani nie podjęli działań, aby doprowadzić do usunięcia azbestu znajdującego się w przeszłości w różnych pomieszczeniach teatru, w tym na zapleczu technicznym, a także na ogromnym żyrandolu.

Jak twierdzi prokurator, nie przeprowadzono też wymaganego spisu występujących w La Scali elementów z azbestem i ciągle okazywało się, że jest on tam, choć powinien był zostać usunięty z powodu jego rakotwórczego działania. Zrobiono to dopiero znacznie później, w trakcie wielkiego remontu całego gmachu. Tym samym nie ma już żadnego zagrożenia dla pracujących tam ludzi.

Na raka zmarło 7 zatrudnionych w La Scali osób, a kilku innych pracowników obecnie choruje na międzybłoniaka opłucnej, którego główną przyczyną jest kontakt z azbestem.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje