Reklama

Reklama

Słowacja: Atak zimy na północy

Silne wiatry i śnieżyce nawiedziły w sobotę północną Słowację. W Tatrach ogłoszono stan klęski. Jak podała słowacka straż pożarna, doszło do kilkunastu wypadków.

Wypadki, do których doszło na drogach, obyły się bez ofiar. W większości przypadków strażacy musieli wyciągać auta, które utkwiły w śniegu lub zaspach.

Reklama

Policja poinformowała, że ze względu na bardzo trudne warunki pogodowe, w tym wyjątkowo gęste opady śniegu, zamknięte dla ciężarówek zostało przejście graniczne z Polską Vyszny Komarnik - Barwinek, położone w województwie preszowskim. Część dróg w regionie jest nieprzejezdna.

Służby drogowe w Preszowie informowały w ciągu dnia, że ze względu na silny wiatr miejscami występują zamiecie i na szosach powstają zaspy. Szczególnie trudne odcinki znajdują się w okolicach ośrodków narciarskich.

Według drogowców w terenie pracują wszystkie ekipy i pługi. Opady jednak są tak silne, że służby nie dają rady oczyścić wszystkich szlaków. W okolicach Starej Lubowli w ciągu godziny spadło np. 10 cm śniegu.

Służby górskie ostrzegły przed podwyższonym zagrożeniem lawinami, szczególnie w wyższych partiach gór.

Na północ kierowana jest pomoc z innych regionów kraju.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: silny wiatr | straż pożarna | Słowacja | atak | atak zimy | Tatry

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy