Słowacja: Spłonęło 22 ha lasów w Tatrzańskim Parku Narodowym

22 hektary lasów spłonęły w słowackim Tatrzańskim Parku Narodowym. Trwa dogaszanie pogorzeliska. Wstępne straty materialne oceniono na 48 tys. euro, a straty w przyrodzie są bardzo dotkliwe - ocenił Marian Szturcel ze słowackich Lasów Państwowych.

Pożar po słowackiej stronie Tatr, który spowodowali najprawdopodobniej ludzie, wybuchł w czwartek. Pożar był zlokalizowany w okolicy Starego Smokowca, w pobliżu zabudowań, jednak nie było ewakuacji mieszkańców.

Reklama

- Akcja gaszenia była bardzo trudna, bo las palił się w trudno dostępnym terenie, a gaszenie utrudniał silny wiatr - powiedział Szturcel. Dodał, że w lasach na Słowacji z powodu niskiej wilgotności ściółki leśnej oraz wysokiej temperatury powietrza jest wysokie zagrożenie pożarowe.

W akcji gaśniczej brały udział m.in. dwa wojskowe śmigłowce oraz wozy strażackie z Popradu, Lewoczy i okolicznych miejscowości.

Pożar objął młody, ośmioletni las, odbudowywany po tzw. Wielkiej katastrofie (Velka kalamita) w r. 2004. Wówczas wiatr, który osiągał prędkość 170 km/godz., powalił drzewa na powierzchni co najmniej 14 tys. ha. 

Dowiedz się więcej na temat: Tatrzański Park Narodowy | pożar

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje