Reklama

Reklama

Ślub księcia Williama i Kate z precyzją operacji wojskowej

Na ślubie wnuka Elżbiety II, księcia Williama, z Kate Middleton 29 kwietnia brytyjska armia będzie miała ważną rolę do odegrania. Pełne ręce roboty będą miały wszystkie rodzaje wojsk, a z lamusa historii zostaną wydobyte samoloty pamiętające II wojnę światową.

Według planów ogłoszonych w piątek przez ministerstwo obrony, ponad tysiąc żołnierzy wojsk lądowych, marynarzy i pilotów będzie obecnych na trasie przejazdu młodej pary z Opactwa Westminsteru do Pałacu Buckingham.

Reklama

W trakcie ceremonii ślubnej ośmiu trębaczy RAF-u uroczyście wykona fanfarę. Do opactwa zaproszono 1,9 tys. osób: rodziny młodej pary, gości dworu królewskiego i rządu, specjalnie wyróżnionych pracowników organizacji charytatywnych, dyplomatów i generalicję.

Marynarze Królewskiej Marynarki uformują szpaler u zachodnich drzwi Opactwa, którymi po ślubie wyjdzie młoda para. Orkiestra marynarki zapewni oprawę muzyczną na placu przed parlamentem.

Orkiestry wojskowe wystawią głównie jednostki sił lądowych, choć nie zabraknie centralnej orkiestry RAF-u. Orkiestry będą grać wzdłuż całej trasy przejazdu.

Pułk Królewskiej Gwardii Konnej będzie eskortował karetę Elżbiety II, którą monarchini będzie jechać w towarzystwie księcia Edynburga Filipa.

Na pałacowym dziedzińcu młodą parę powita walijska gwardia honorowa w liczbie stu osób różnych stopni. Gdy w pałacu będzie odbywał się weselny bankiet wydany przez Elżbietę II, punktualnie o godz. 13.30 czasu lokalnego przelecą nad nim piloci RAF-u.

Obok nowoczesnych, wielozadaniowych myśliwców Typhoon i Tornado udział w przelocie wezmą legendarne maszyny z drugiej wojny światowej, w tym Lancaster, Spitfire i Hurricane.

Główne funkcje porządkowe 29 kwietnia przypadną Królewskiemu Irlandzkiemu Pułkowi Straży. Irlandzcy gwardziści będą pełnić obowiązki m.in. przed Pałacem św. Jakuba, Tower - będącą średniowiecznym więzieniem, a obecnie muzeum i skarbcem, a także przed Pałacem Buckingham i wewnątrz budynku.

Rodzina królewska tradycyjnie pielęgnuje związki z armią. Książę William jest pilotem helikoptera ratunkowego. Ma także tytuły dowódcy (Commodore-in-Chief) okrętów podwodnych, pułkownika Gwardii Irlandzkiej, honorowego dowódcy jednostki RAF-u w Coningsby i jest patronem komórki organizującej przeloty historycznych maszyn lotniczych przy specjalnych okazjach. Ponieważ jest w służbie czynnej, do ślubu stawi się w mundurze.

Książę William przyznał, że z powodu ślubu stał się nerwowy, źle sypia i w czasie przedślubnych prób nie może powstrzymać odruchowego przestępowania z nogi na nogę. Pytany, czym się niepokoi, odpowiada, że "całokształtem uroczystości".

W wypowiedzi cytowanej przez brytyjską prasę William powiedział, że ślub nadal wymaga rozplanowania i jest skomplikowanym, choć ekscytującym wydarzeniem. Nie krył za to zadowolenia z tego, że udało mu się wyprowadzić w pole dziennikarzy i utrzymać w tajemnicy czas i miejsce wieczoru kawalerskiego, który przygotował dla niego brat Harry.

Dowiedz się więcej na temat: wojsko | książe William | Kate | Wielka Brytania | książę William

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje