Śmierć Tamayo oburzyła Meksykanów

Wykonanie w USA kary śmierci na Meksykaninie, Edgarze Tamayo, wywołało w jego ojczyźnie burzę. Upośledzonego intelektualnie mężczyznę stracono w środę późnym wieczorem w więzieniu w Hunstville. Przed egzekucją broniły go liczne organizacje obrony praw człowieka.

W Meksyku odbyło się kilka manifestacji w obronie Edgara Tamayo, m.in. w stolicy kraju, przed ambasadą Stanów Zjednoczonych.

Reklama

Mężczyzna dwadzieścia lat temu zabił amerykańskiego policjanta. Cierpiący na niedorozwój intelektualny mężczyzna, po zatrzymaniu został pozbawiony wsparcia meksykańskich służb konsularnych. 

46-latka broniły m.in. Amnesty International oraz meksykański rząd, jednak nie uratowało to go przed śmiercią. Tamayo wstrzyknięto śmiertelną dawkę trucizny. 

W Meksyku sprawę szeroko komentują media, jako przykład niesprawiedliwości i braku poszanowania praw człowieka w Stanach Zjednoczonych. Historia Edgara Tamaya zainspirowała m.in. popularny zespół Los Tigres del Norte, który pięć lat temu poświęcił mu jedną z piosenek.

Teraz utwór puszczają wszystkie meksykańskie rozgłośnie.

Dowiedz się więcej na temat: niepełnosprawny | śmierć | Meksyk

Reklama

Reklama

Reklama