Śmiertelny wirus w Grecji. Przenoszą go komary

Trzy osoby zmarły w Grecji w ciągu ostatnich 48 godzin w wyniku powikłań po zakażeniu wirusem Zachodniego Nilu - poinformowało w piątek greckie centrum ds. kontroli i prewencji chorób, Keelpno. Zmarli byli w wieku 70-80 lat; wirusa przeniosły komary Culex.

Większość osób z wirusem powodującym gorączkę Zachodniego Nilu zwykle nie ma objawów lub występują u nich niewielkie symptomy choroby. Jednak jeśli wirus przedostanie się do mózgu, zakażenie nim może być śmiertelne, ponieważ wywołuje zapalenie opon mózgowych, zapalenie mózgu czy inne choroby tego organu.

Reklama

Według Keelpno w trwającym od końca maja sezonie występowania w Grecji komarów przenoszących wirusa Zachodniego Nilu do 9 sierpnia doszło już do 90 przypadków zakażeń. 48 spośród zakażonych miało poważne choroby mózgu, a 12 przeszło delikatną infekcję, której towarzyszyła gorączka.

Obecnie w szpitalach w Grecji jest 16 osób zakażonych tym wirusem, z czego cztery są pacjentami oddziałów intensywnej terapii.

Najwięcej przypadków choroby odnotowano w stołecznym regionie Attyki i północnym rejonie Macedonii Środkowej.

Jednocześnie centrum ds. chorób wezwało władze gmin wyjątkowo narażonych na zakażenie wirusem, by informowały obywateli o profilaktyce. Podkreślono również, że prawdopodobnie będzie dochodziło do kolejnych przypadków zachorowań w całym kraju.

W grupie największego ryzyka zachorowania na gorączkę Zachodniego Nilu są osoby w podeszłym wieku, chorzy na cukrzycę oraz ci, którzy w przeszłości byli poddani przeszczepom organów.

Na obszarach, gdzie ryzyko zakażeniem wzrasta, zaleca się stosowanie środków odstraszających owady, noszenie długich spodni i ubrań w jasnych kolorach oraz by o wschodzie i zachodzie słońca pozostawać wewnątrz budynków. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje