Reklama

Reklama

Strzelanina w Orlando. Apel USA o ochronę społeczności homoseksualnej

Zastępca ambasadora USA przy ONZ David Pressman zaapelował we wtorek z trybuny sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych o ochronę społeczności LGBT przed atakami. Jego zdaniem nie można się ograniczać tylko do potępiania terroryzmu.

W ocenie przedstawiciela Stanów Zjednoczonych ochrona ludzkiego życia i godności powinna być głównym celem prac Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Pressman podkreślił, że oburzenie wywołane ostatnim atakiem w Orlando w USA powinno być wykorzystane do zwiększenia działań na rzecz ochrony społeczności LGBT, "a nie tylko do potępiania terrorysty, który ich zabił".

Sprzeciw Chin i Rosji

Reklama

Zastępca ambasadora USA wskazał na oenzetowską rezolucję, która przypomina państwom członkowskim ONZ o konieczności ochrony życia każdego człowieka i prowadzenia śledztw mających na celu wyjaśnienie morderstw. Pressman zaznaczył jednak, że "ciągle, kiedy temat ten jest podejmowany, pojawia się spór", czy należy w tym kontekście mówić też o kwestiach związanych z orientacją seksualną i tożsamością płciową.

Agencja Associated Press podkreśla, że przeciwko zwiększaniu praw społeczności LGBT opowiadają się takie kraje jak Chiny i Rosja, a także państwa Bliskiego Wschodu.

Sprawcą "żołnierz kalifatu"

Dżihadystyczne Państwo Islamskie (IS) przyznało się w poniedziałek na falach swojego radia Al-Bajan do strzelaniny w nocnym klubie dla gejów w Orlando na Florydzie. Jak oświadczono, ataku w Stanach Zjednoczonych dokonał "żołnierz kalifatu". W niedzielę komunikat o tym, że sprawca masakry w Orlando, zidentyfikowany jako Omar Mateen, był bojownikiem IS, zamieściła związana z dżihadystami agencja informacyjna Al-Amak.

29-letni Mateen urodzony w Nowym Jorku znajdował się w minionych latach w kręgu zainteresowania FBI, ale nie podjęto wobec niego żadnych kroków.

W ataku, uznanym za najkrwawszy w historii USA, zginęło 50 osób, 49 ofiar i napastnik, i mniej więcej tyle samo zostało rannych. Mateen został zastrzelony przez funkcjonariusza specjalnej jednostki policji SWAT.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy