Reklama

Reklama

Syryjska broń chemiczna trafi do Albanii? Stanowczy sprzeciw

Albania odrzuciła żądanie Stanów Zjednoczonych, by na jej terytorium przeprowadzono likwidację syryjskiej broni chemicznej - oświadczył w piątek w telewizyjnym wystąpieniu premier Edi Rama. USA zadeklarowały poszanowanie tej decyzji.

"Dla Albanii uczestnictwo w tej operacji jest niemożliwe. Nie mamy niezbędnych urządzeń, by uczestniczyć w tej operacji" - powiedział Rama. W piątek upływa zatwierdzony przez Radę Bezpieczeństwa ONZ ostateczny termin uzgodnienia przez Organizację ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) i Syrię szczegółowego planu zlikwidowania 1300 ton bojowych środków trujących, których utylizacja na terytorium syryjskim byłaby zbyt niebezpieczna ze względu na trwający tam konflikt zbrojny. USA chciały, by zasoby te zlikwidowano w będącej ich sojusznikiem Albanii - kraju, który w 2007 roku sam zniszczył swój niewielki arsenał chemiczny.

Reklama

Jednak poradzenie sobie z dużo większą ilością syryjskiej broni chemicznej wymagałoby zbudowania kosztownej instalacji do zneutralizowania dziesiątek tysięcy ton toksycznych odpadów, będących pozostałością po likwidowaniu gazów bojowych.

Rama, który objął władzę zaledwie przed dwoma miesiącami, był pod coraz większą presją publicznych protestów przeciwko stawianemu przez Waszyngton żądaniu.

USA zadeklarowały poszanowanie albańskiej decyzji, wyrażając jednocześnie nadzieję na dotrzymanie wyznaczonego terminu likwidacji syryjskiej broni chemicznej.

"Stany Zjednoczone będą nadal współpracować z sojusznikami i partnerami, jak też z OPCW i ONZ, by zapewnić likwidację syryjskiego programu broni chemicznej. Nadal jesteśmy przekonani, że zakończymy eliminowanie (tego) programu w uzgodnionym czasie" - głosi oświadczenie ambasady USA w Tiranie.

Przedstawiciel OPCW powiedział Reuterowi, że decyzji w sprawie miejsca utylizacji na razie nie będzie, ale "oni (tzn. USA) mają alternatywy". Bliżej tego nie wyjaśnił.

W połowie września USA i Rosja uzgodniły, że przeciwko Syrii nie zostaną podjęte operacje wojskowe w odpowiedzi na uśmiercenie w sierpniu pod Damaszkiem ponad tysiąca osób za pomocą sarinu, jeśli władze syryjskie zgodzą się na całkowite zniszczenie ich broni chemicznej. Syria przystała na to zatwierdzone przez Radę Bezpieczeństwa ONZ porozumienie, którego realizację powierzono OPCW.

Uchwalona we wrześniu przez Radę Bezpieczeństwa ONZ rezolucja zobowiązuje tę organizację do uzgodnienia z Syrią do 15 listopada szczegółowego terminarza całkowitej likwidacji jej broni chemicznej.

W ubiegłym tygodniu USA i Rosja zaproponowały OPCW, by całość broni chemicznej wraz z surowcami do jej wytwarzania opuściła Syrię do 31 grudnia - z wyjątkiem niezbędnego do produkcji sarinu izopropanolu, który miałby zostać zniszczony na miejscu do 31 marca.

Dokument ustala także 31 marca przyszłego roku jako ostateczny termin przetworzenia najbardziej niebezpiecznych materiałów w "chemikalia nienadające się na broń chemiczną" oraz domaga się "zakończenia jej niszczenia nie później niż 30 grudnia 2014 roku".   

Postulowany obecnie przez USA i Rosję ostateczny termin ukończenia "eliminacji" całości materiałów wykorzystywanych do produkcji broni chemicznej jest w porównaniu z dotychczasowymi ustaleniami opóźniony o sześć miesięcy, do końca 2014 roku. Jak się jednak uważa, obu mocarstwom nie będzie to przeszkadzać pod warunkiem, że wspomniane materiały znajdą się wcześniej poza granicami Syrii.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: broń chemiczna | Syria | Albania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje