Reklama

Reklama

Szef MSZ Meksyku o wypowiedzi Trumpa: Nie ulegamy groźbom

Meksyk nie działa na podstawie otrzymywanych pogróżek - oświadczył w piątek szef MSZ Marcelo Ebrard. Wcześniej prezydent USA Donald Trump ostrzegł, że zamknie w części lub w całości południową granicę kraju, jeśli Meksyk nie powstrzyma nielegalnej imigracji.

"Meksyk nie podejmuje działań na podstawie gróźb. Jesteśmy wspaniałym sąsiadem" - napisał szef meksykańskiej dyplomacji na Twitterze.

Reklama

"Proszę zapytać półtora miliona Amerykanów, którzy wybrali nasz kraj na swój dom (i stanowią) największą społeczność amerykańską poza granicami USA. Dla nich też jesteśmy najlepszym sąsiadem, jakiego mogliby mieć" - dodał.

Wcześniej w piątek Trump, również na Twitterze, ostrzegł, że jeśli Meksyk nie powstrzyma nielegalnej imigracji do Stanów Zjednoczonych, to w następnym tygodniu zamknie całą południową amerykańską granicę lub jej znaczną część.

Ocenił, że byłoby to "bardzo łatwe do zrobienia dla Meksyku, ale oni tylko biorą nasze pieniądze i +mówią+". Wezwał też Kongres USA do zmiany zbyt łagodnego jego zdaniem prawa imigracyjnego.

Izba Reprezentantów USA nie zdołała we wtorek obalić prezydenckiego weta do rezolucji Kongresu anulującej stan wyjątkowy w kraju. Daje to Trumpowi pełną swobodę w pozyskiwaniu środków na budowę muru na granicy z Meksykiem.

Trump ogłosił stan wyjątkowy 15 lutego, a jego administracja wkrótce poinformowała, że Biały Dom wyszukał w rządowych funduszach dodatkowe środki, które pozwoliłyby przeznaczyć 8 mld USD na budowę muru na granicy z Meksykiem, wliczając w to 1,37 mld wyasygnowane już na ten cel przez Kongres.

Najwięcej migrantów próbujących dostać się do USA pochodzi z Gwatemali, Hondurasu i Salwadoru. To z ich powodu amerykański prezydent zamierza wybudować na granicy z Meksykiem mur, który miałby powstrzymać nielegalną migrację.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje