Szef ONZ zaniepokojony możliwością konfliktu między Izraelem a Hezbollahem

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w poniedziałek na konferencji prasowej w Lizbonie, że jest zaniepokojony możliwością nowej bezpośredniej konfrontacji zbrojnej między Izraelem a libańskim Hezbollahem.

Guterres powiedział, że ostatnie sygnały z Izraela i wspieranego przez Iran Hezbollahu pokazały wolę obu stron, aby nie dopuścić do konfrontacji, ale "czasami wystarczy iskra, aby rozpętać taki rodzaj konfliktu".

Reklama

"Najgorszym koszmarem byłaby bezpośrednia konfrontacja Izraela z Hezbollahem... Stopień zniszczenia w Libanie byłby całkowicie druzgocący" - dodał Guterres.

Hezbollah w zeszłym tygodniu oświadczył, że może podjąć działania przeciwko izraelskim instalacjom naftowym. Przedmiotem sporu pozostaje libański przetarg na poszukiwanie gazu i ropy w akwenie Morza Śródziemnego, do którego prawa rości sobie również Izrael. Obawy państwa żydowskiego budzą również zwiększające się wpływy szyickiego Hezbollahu w regionie.

Między Libanem a Izraelem od wielu lat narasta napięcie. Według niektórych raportów, Hezbollah może obecnie wystrzeliwać w kierunku Izraela nawet dziesięciokrotnie więcej pocisków rakietowych niż w trakcie drugiej wojny libańskiej w 2006 r.

Bejrut tymczasem krytykuje wykorzystywanie przez Tel Awiw libańskiej przestrzeni powietrznej do przeprowadzania nalotów w Syrii. Iran i Hezbollah są sojusznikami syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada.

Od 1948 r. między Libanem i Izraelem wielokrotnie dochodziło do konfliktów zbrojnych. Izrael nigdy nie podpisał traktatu pokojowego ze swoim północnym sąsiadem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje