Reklama

Reklama

Sztorm tropikalny na Karaibach

Co najmniej cztery osoby poniosły w sobotę śmierć pośród szalejącego na Karaibach sztormu tropikalnego Fay. Ofiary pochodziły z Dominikany i Haiti - poinformowały władze tych krajów.

Nie wyklucza się, że zmierzający obecnie w kierunku Kuby sztorm osiągnie siłę huraganu.

Reklama

Na Haiti największe starty Fay wyrządził w rolnictwie: w dolinie Artibonite, zniszczone zostały uprawy ryżu, poważnie ucierpiały też plantacje bananów. W Dominikanie pod wpływem towarzyszących sztormowi opadów wezbrały rzeki.

Jak podało amerykańskie Krajowe Centrum Huraganów (NHC), w sobotę popołudniu Fay znajdował się około 100 kilometrów na południe od miasta Guantanamo, na wschodzie Kuby. Poruszał się na zachód z prędkością 26 kilometrów na godzinę. Siła towarzyszących mu wiatrów lekko przekraczała 65 kilometrów na godzinę.

Gubernator Florydy (USA) Charlie Crist ogłosił stan pogotowia i powiedział, że Fay poważnie zagraża stanowi. Meteorologowie przewidują, że do wysp Florida Keys sztorm dotrze w poniedziałek.

Dowiedz się więcej na temat: Haiti | sztorm

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje