Reklama

Reklama

Tajlandia: Miłosne perypetie króla oburzają poddanych

64-letni Maha Vajiralongkorn (formalnie znany jako Rama X) nazywany jest przez rodaków współczesnym Henrykiem VIII. Przyglądając się perypetiom miłosnym monarchy nie może dziwić takie porównanie - mówi Andrzej Anders z warszawskiego Instytutu Boyma.

Maha Vajiralongkorn wstąpił na tron po śmierci swojego ojca w 2016 roku, ale został koronowany na króla Tajlandii dopiero w maju bieżącego roku.

Reklama

W światowych mediach o królu zrobiło się głośno w lipcu. Monarcha zaszokował opinię publiczną przyznając tytuł drugiej żony byłej pielęgniarce i członkini swojej ochrony. Jednocześnie nadano jej arystokratyczne imię - Sineenat Wongvajirapakdi oraz tytuł książęcy. Decyzja o ślubie była szczególnie szokująca, bowiem od ponad 100 lat monarchowie Tajlandii nie praktykowali wielożeństwa. Jednak uczucie króla nie trwało długo.

Już 21 października media zostały poinformowane, że monarcha odebrał nowej żonie wszystkie tytuły, stopnie wojskowe (generała majora) oraz odznaczenia. Jako powód podano "zazdrość, sianie niepokojów i brak szacunku wobec królowej oraz nielojalność wobec króla".

"Wydawać by się mogło, że jest to jakiś dziwny wypadek, jednak jeśli przyjrzeć się bliżej życiu prywatnemu Ramy X, możemy zrozumieć dlaczego niektórzy dziennikarze nazywają go współczesnym Henrykiem VIII. Obecna Królowa Tajlandii jest czwartą żoną władcy" - podkreśla Andrzej Anders.

Najbogatszy spośród wszystkich monarchów świata

Król Maha Vajiralongkorn jest uważany za najbogatszego spośród wszystkich monarchów świata, z prywatnym majątkiem szacowanym na 30 mld dolarów, co czyni też z niego jednego z 50 najbogatszych ludzi na świecie, zaś jego rola w rządzeniu państwem, choć często nieformalna, jest niezwykle ważna.

Dodatkowo w przeciwieństwie do brytyjskiej rodziny królewskiej, której perypetie nie schodzą z pierwszych stron brukowców, monarchię tajską chroni najsurowsze na świecie prawo przeciwko lese-majesté, czyli obrazie majestatu, za które to przewinienie grozi w Tajlandii nawet 15 lat więzienia.

Król (wtedy jeszcze książę) Maha Vajiralongkorn w 1977 r. w wieku zaledwie 25 lat, poślubił swoją pierwszą żonę, księżniczkę Soamsawali Kitiyakara, swoją kuzynkę. Już rok później urodziło się ich dziecko, księżniczka Bajrakitiyabha. Zaaranżowane małżeństwo było jednak nieudane, zaś młody książę już w 1978 r. związał się z aspirująca aktorką Yuvadhida Polpraserth (ówcześnie 16 letnią), która w 1979 r. urodziła mu syna, a w następnej dekadzie kolejnych czworo dzieci.

Nowa księżniczka uciekła

Formalny rozwód z księżniczką Soamsawali nastąpił dopiero w 1993 r., oficjalnie z winy tej ostatniej. Nie mogła się ona bronić z powodu prawa przeciwko lese-majesté. Ze względu na swoje królewskie powiązania, utrzymała ona tytuł książęcy i nadal pozostaje członkiem tajskiej rodziny królewskiej.

Już w 1994 r. książe poślubił Yuvadhidę nadając jej tytuł Sujarinee Vivacharawongse. Jednak zaledwie dwa lata później nowa księżniczka uciekła wraz z czwórką synów do Wielkiej Brytanii. Maha Vajiralongkorn rozwiesił w pałacu plakaty oskarżające ją o cudzołóstwo, a ją samą i jej synów pozbawił tytułów i paszportów dyplomatycznych. W Tajlandii pozostało jedynie najmłodsze dziecko pary, księżniczka Sirivannavari Nariratana Rajakanya.

Kolejną małżonką była poślubiona w 2001 r. dama dworu Srirasmi. W 2005 r. para doczekała się syna, księcia Dipangkorna Rasmijoti. Książę deklarował wtedy publicznie, że w wieku ponad 50 lat chce się wreszcie ustatkować i posiadać "normalną" rodzinę. Niestety nie do końca udało mu się osiągnąć cel.

Plotki o nieuznanych, dzieciach księcia z innymi kobietami

"W Tajlandii krążą plotki o nieuznanych, dzieciach księcia z innymi kobietami. Na dodatek w 2009 r. portal wikileaks opublikował wideo przedstawiające księcia świętującego urodziny ukochanego pieska Fufu, w towarzystwie skąpo ubranej małżonki" - mówi Anders.

Na dodatek całej scenie przyglądał się lokaj w pełnej liberii. Film został zakazany w Tajlandii, jednak dodatkowo nadszarpnął reputację obecnego władcy, oskarżanego o dekadencję i zepsucie. Sama Srirasmi utraciła swoją pozycję w 2014 r. w związku z oskarżeniami o korupcję i nadużycia władzy przez jej rodzinę. Księżna dobrowolnie zrzekła się tytułów w zamian za 6 mln dolarów, unikając prawdopodobnie poważniejszych problemów.

Po rozwodzie książę związał się z byłą stewardessą i wiceszefową jego ochrony. W związku ze zbliżającą się w 2019 r koronacją, 1 maja Maha Vajiralongkorn poślubił ją i tym samym stałą się jego czwartą w kolejności żoną, która już 4 maja została koronowana na królową jako Suthida Bajrasudhabimalalakshana. Biorąc pod uwagę krótki okres od tego ślubu do związanie się z kolejną kobietą wydawać by się mogło, że władca nadal "podtrzymuje" swoją reputację playboya.

Jednak kolejne wydarzenia i wygnanie z dworu księżnej Sineenat (była jego piątą żoną, król miał zatem jednocześnie dwie małżonki) mogą wskazywać, że monarcha dąży do ustabilizowania swojego życia rodzinnego, a pośrednio również wizerunku. Jest to kluczowe biorąc pod uwagę wpływy i pozycję władcy Tajlandii, szczególnie w obliczu problemów politycznych i gospodarczych z jakimi musi się mierzyć ten kraj w ostatnich latach.


Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL