Reklama

Reklama

Tajlandia: Sąd nakazał aresztowanie b. premiera

Sąd w Bangkoku wydał w nakaz aresztowania oskarżanych o nielegalne machinacje finansowe byłego premiera Tajlandii Thaksina Shinawatry i jego żony.

Nakaz wydano w związku z ucieczką obojga oskarżonych z kraju. Na tydzień przed posiedzeniem sądu, rozpatrującego ich sprawę, para uciekła do Wielkiej Brytanii.

Reklama

Sąd, który wcześniej zwolnił oskarżonych za kaucją w wysokości ok. 400 tys. dolarów i udzielił im zgody na wyjazd do Pekinu na igrzyska olimpijskie. Ze stolicy Chin para uciekła do Londynu.

W przekazanym w poniedziałek miejscowym mediom oświadczeniu, Thaksin powtórzył iż jest niewinny oraz wyjaśnił, że opuszcza kraj i udaje się na wygnanie, ponieważ nie wierzy w bezstronność i sprawiedliwość sądów w Tajlandii.

Po obaleniu jego rządu w 2006 roku Thaksin i jego żona schronili się w W. Brytanii, gdzie są właścicielami kilku dużych przedsiębiorstw, w tym m.in. klubu piłkarskiego Manchester City. Do kraju były premier i jego małżonka wrócili w lutym br.

Stawiane im w Bangkoku zarzuty dotyczą m.in. transferu akcji firmy Shinawatra Computer, która przekształciła się w Shin Corp. - największe przedsiębiorstwo telekomunikacyjne Tajlandii. Rodzina sprzedała je potem singapurskiej państwowej firmie inwestycyjnej za 2,2 miliarda USD.

Przed zamachem stanu w 2006 roku Thaksin zajmował czwarte miejsce na liście tajlandzkich bogaczy; obecnie jest to "zaledwie" 16. miejsce. Thaksin nie jest już miliarderem, odkąd władze zamroziły jemu i jego rodzinie ponad 2 miliardy USD w związku z oskarżeniami o korupcję.

Dowiedz się więcej na temat: żona | sady | nakaz | areszt | Tajlandia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje