Tajwański miliarder utworzył azjatycki odpowiednik nagród Nobla

Tajwański miliarder poinformował w poniedziałek o utworzeniu azjatyckiego odpowiednika nagród Nobla. Nagrody Tangów będą przyznawane za badania nad zrównoważonym rozwojem i w dziedzinie biofarmacji, sinologii i prawa.

Szef grupy Ruentex Samuel Yin na wyposażenie Fundacji Nagród Tangów przeznaczył 103 mln dolarów. Nagrody noszą nazwę dynastii panującej w Chinach w latach 618-907, uważanych za najświetniejszy okres dawnej kultury chińskiej. Był to złoty wiek poezji, a powstały wtedy styl malarstwa pejzażowego kontynuowany jest do czasów teraźniejszych. Panowanie Tangów, wywodzących się z północnego zachodu Chin, było głównie okresem rozwoju i stabilizacji; trybut dworowi tangowskiemu płaciło wiele państw i królestw, a dynastia pośrednią kontrolą poprzez system protektoratów objęła ogromne terytorium.

Reklama

Nagrody Tangów utworzone przez Samuela Yina z pomocą głównej tajwańskiej instytucji badawczej, Academia Sinica, będą przyznawane niezależnie od narodowości ludziom, którzy mają wybitny wkład lub dokonali przełomu w badaniach nad zrównoważoną inżynierią, badaniami medycznymi i biotechnologicznymi i na polu sinologii i prawa.

Nagrody w wysokości 1,25 mln euro będą przyznawane co dwa lata od 2014 roku w czterech kategoriach. Ich wysokość przebija wysokość nagród Nobla - wynoszących 8 mln koron szwedzkich (922 tys. euro).

Yin oznajmił, że chce w ten sposób "zachęcić do badań korzystnych dla świata i ludzkości, promocji kultury chińskiej i uczynienia świata lepszym miejscem do życia".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje