Reklama

Reklama

Teksas: Rośnie liczba ofiar huraganu. Dramatyczna sytuacja

Rośnie liczba ofiar huraganu Harvey w Teksasie na południu Stanów Zjednoczonych. Według amerykańskich mediów, żywioł zabił już pięć osób.

Choć siła wiatru osłabła, jest on nadal bardzo niebezpieczny. Towarzyszą mu ulewne deszcze i lokalne tornada. Trwa wstępne szacowanie strat. 

Reklama

"Sytuacja powodziowa w Teksasie, gdzie padają ulewne deszcze wywołane przez huragan Harvey, jest poważna, a będzie jeszcze gorzej" - powiedział w niedzielę gubernator tego amerykańskiego stanu Greg Abbott. 

Ocenił, że straty materialne sięgają miliardów dolarów. 

Część mieszkańców miejscowości położonych wzdłuż wybrzeża, którzy zdecydowali się na ewakuację, wróciła do domów. Wiele z nich jest doszczętnie zniszczonych, setki nie mają dachów. Żywioł pozrywał linie wysokiego napięcia, zniszczył infrastrukturę drogową oraz wiele budynków publicznych. 

Południowy Teksas przez najbliższe dni będzie się zmagał z ogromną powodzią, która jest pozostałością po huraganie.

Powódź po przejściu huraganu

Najtrudniejsza sytuacja panuje w dwumilionowym Houston, które w dużej części znajduje się pod wodą. Do miasta wysłano Gwardię Narodową, która ma pomóc mieszkańcom. Ponad tysiąc osób zostało już uratowanych. Cały czas trwa tam akcja ratunkowa.

Służby apelują do mieszkańców, aby w miarę możliwości schronili się na wyższych kondygnacjach swoich domów. Wielu ludzi wciąż uwięzionych jest w budynkach. 

Wzdłuż wybrzeża Zatoki Meksykańskiej miejscami spadło powyżej 70 centymetrów deszczu na metr kwadratowy. Powodzie są w tej chwili największym zagrożeniem. 

Służby meteorologiczne podają, że różnym częściom Teksasu grożą "katastrofalne, bezprecedensowe powodzie, które mogą doprowadzić do ofiar śmiertelnych". Ostrzeżenie obowiązuje do przyszłego tygodnia.

W niedzielę rano czasu lokalnego zamknięto lotnisko im. Williama Hobby'ego, drugi co do wielkości port lotniczy w Houston, bo woda zalała pasy startowe. Na drugim, większym lotnisku im. George'a Busha, odwołano wiele lotów.

Możliwy atak śmiercionośnych tornad

Władze Teksasu ostrzegają również przed możliwym atakiem śmiercionośnych tornad. W całym regionie wciąż pada, a prędkość wiatru przekracza 70 kilometrów na godzinę. 

Trudno w tej chwili oszacować, ile dokładnie osób jest pozbawionych prądu, ale na pewno są to setki tysięcy.

Z całego kraju płynie pomoc dla Teksasu. Wyspecjalizowani ratownicy zostali wysłani z Nowego Jorku i Florydy, ściągnięto również pół tysiąca dodatkowych lekarzy i pielęgniarek. 

Burza tropikalna Harvey

Burza tropikalna Harvey, która początkowo była najsilniejszym huraganem, jaki uderzył w USA od 2005 r., obecnie niemal się nie przesuwa. To oznacza, że ogromne ilości wody spadają na ograniczony obszar.

Prezydent USA Donald Trump wprowadził na wniosek gubernatora Teksasu stan klęski żywiołowej w tym stanie, aby "uruchomić wszelkie możliwe siły, które wesprą władze w walce z żywiołem". 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy