Reklama

Reklama

Testy systemu rakietowego w Korei Płn. Seul zaniepokojony

Korea Północna przetestowała w środę swój nowy system rakietowy - podała w czwartek oficjalna północnokoreańska agencja prasowa KCNA. Seul donosił o wystrzeleniu przez komunistyczny reżim dwóch pocisków balistycznych krótkiego zasięgu.

Przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un nadzorował w środę próbę "nowo opracowanego wielkokalibrowego systemu wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych" - podała KCNA. Według tej agencji próba "naukowo potwierdziła, że dane taktyczne i charakterystyka techniczna nowego typu kierowanego pocisku rakietowego dużego kalibru osiągnęły zakładane wartości liczbowe" oraz "zweryfikowała skuteczność bojową całego systemu".

Reklama

W środę południowokoreańskie siły zbrojne poinformowały, że Korea Płn. wystrzeliła ze swojego wschodniego wybrzeża dwa pociski balistyczne, które przeleciały dystans ok. 250 km na wysokości ok. 30 km. Seul wyraził z tego powodu poważne zaniepokojenie.

Eksperci cytowani przez południowokoreańską agencję prasową Yonhap na podstawie zdjęć opublikowanych przez północnokoreańskie media ocenili, że testowane były wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet o kalibrze większym niż 300 mm, jaki stosowano wcześniej.

Wspólna analiza Korei Płd. i USA

Rzecznik kolegium szefów sztabów sił zbrojnych Korei Płd. Kim Dzun Rak powiedział na konferencji prasowej, że amerykański i południowokoreański wywiad wstępnie sądzą, że były to nowego rodzaju pociski balistyczne krótkiego zasięgu. Ostateczna opinia zostanie wydana po zakończeniu - dodał.

Była to druga próba uzbrojenia dokonana przez Koreę Płn. w ciągu ostatniego tygodnia i pierwsza taka próba od maja. Przypadła na okres oczekiwań na wznowienie roboczych rozmów nuklearnych pomiędzy Waszyngtonem a Pjongjangiem, co w czerwcu prezydent USA Donald Trump uzgodnił z Kim Dzong Unem, gdy spotkał się z nim w Panmundżomie na granicy pomiędzy dwoma państwami koreańskimi.

"Waszyngton jest gotowy do wznowienia negocjacji"

Mimo najnowszych prób przebywający w Bangkoku sekretarz stanu USA Mike Pompeo oświadczył, że Waszyngton jest gotowy do wznowienia negocjacji z Pjongjangiem. Podobnego zapewnienia udzielił w czwartek również doradca prezydenta Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton.

Podczas pierwszego szczytu z udziałem Trumpa i Kima w Singapurze latem 2018 roku przywódca Korei Płn. wyraził gotowość do rezygnacji z broni jądrowej w zamian za gwarancje bezpieczeństwa dla swojego kraju. Od tamtej pory obie strony prowadziły negocjacje w sprawie szczegółów denuklearyzacji; rozmowy jednak załamały się po zakończonym bez porozumienia drugim szczycie przywódców w Hanoi w lutym br.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje