"The Independent": Nieletni migranci bici i poniżani. Zamykano ich nagich w izolatkach

Nastoletni migranci przebywający w zakładzie dla nieletnich w Wirginii w USA twierdzą, że byli regularnie bici i poniżani przez personel. Strażnicy mieli znęcać się nad nimi psychicznie, zamykać w izolatkach i pozostawiać nagich w betonowych celach. Jak donosi "The Independent", władze zakładu zaprzeczają wszelkim oskarżeniom.

Przeciwko ośrodkowi Shenandoah Valley Juvenile Centre (SVJC) złożono pozew, pod którym podpisało się sześciu byłych więźniów. Nadużycia względem nich miały mieć miejsce w latach 2015-2018. O sprawie pisze "The Independent".

Reklama

Personel zakładu miał regularnie drwić z zatrzymanych, wyśmiewać i wyzywać słowami, które przywoływały ich traumatyczne przeżycia. Kiedy nastolatkowie "łamali się", dochodziło do przemocy fizycznej.

"Stawiali mnie na krześle i zakładali kajdanki" - relacjonuje imigrant z Hondurasu, który do zakładu trafił w wieku 15 lat. "Przywiązywano mnie od stóp po klatkę piersiową, żebym nie mógł się ruszyć. Mieli nade mną całkowitą kontrolę... Włożyli mi na głowę papierową torbę z maleńkimi dziurki na oczy, ale i tak nie mogłem oddychać" - kontynuuje.

Pracownicy zakładu zaprzeczają wszystkim zarzucanym im w pozwie nadużyciom i fizycznym aktom agresji wobec nastolatków. 

Poza nieludzkim traktowaniem nieletnich, SVJC zarzuca się także brak dostępu do pomocy psychologicznej i psychiatrycznej, której - ze względu na trudną przeszłość - szczególnie potrzebują młodociani więźniowie.

W SVJC przebywa ok. 58 latynoskich migrantów w wieku 12-17 lat, których podejrzewa się o przynależność do gangów, m.in. Gangu Mara Salvatrucha (MS-13). 

Poszkodowani przebywali w zakładzie od kilku miesięcy nawet do kilku lat. Najmłodszy, w chwili umieszczenia w ośrodku, miał 14 lat.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje