Reklama

Reklama

"Times": Rząd w Londynie obawia się spotkania Trumpa z Putinem

Dziennik "The Times" poinformował w czwartek, że brytyjski rząd obawia się planowanego spotkania amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem, oceniając, że może się ono odbić negatywnie na funkcjonowaniu NATO.

Według informacji gazety, ministrowie w szczególności obawiają się, że Putin przekona Trumpa do obniżenia zobowiązań Stanów Zjednoczonych w Europie i zrezygnowania z niektórych zaplanowanych ćwiczeń wojskowych w ramach NATO, osłabiając kolektywne bezpieczeństwo członków Sojuszu.

"Kryzys egzystencjalny w liczącej 29 państw grupie"

Reklama

"Jakiekolwiek działanie tego typu może wywołać kryzys egzystencjalny w liczącej 29 państw grupie, która gwarantowała bezpieczeństwo Zachodu od 1949 roku, polegając na potędze militarnej Stanów Zjednoczonych" - ocenił "Times", dodając, że czołowe postaci w Sojuszu obawiają się, że Trump może dążyć do podpisania jakiegoś porozumienia z Putinem na wzór ogólnej umowy zawartej z północnokoreańskim przywódcą Kim Dzong Unem.

"To, czego się obawiamy, to nagłe ogłoszenie jakiegoś rodzaju 'porozumienia pokojowego' z Trumpem i Putinem, którzy mówią: 'po co mamy tyle ciężkiego wojska w Europie' i zgadzają się na jego usunięcie" - powiedział cytowany anonimowy minister brytyjskiego rządu.

"Times" podkreślił, że ministrowie, urzędnicy i eksperci obawiają się także m.in. wycofania z zaplanowanych na jesień ćwiczeń militarnych w Norwegii, co pozwoliłoby Trumpowi argumentować, że obniża wydatki na obronę Europy, a także podpisania poza strukturami NATO porozumienia w sprawie zlokalizowania amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce.

Trump zaakceptuje aneksję Krymu?

Jednocześnie dodano, że niewykluczone jest zaakceptowanie przez Trumpa aneksji Krymu oraz zmiany w reżimie sankcyjnym wobec Rosji w zamian za teoretyczne zawieszenie broni we wschodniej Ukrainie. Jednocześnie zaznaczono, że doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton wykluczył taki scenariusz podczas poniedziałkowego spotkania ze swoim brytyjskim odpowiednikiem Markiem Sedwillem.

Inne źródło podało, że Trump może domagać się od Putina wydanie Edwarda Snowdena, który w 2013 r. przekazał "Guardianowi" tajne dokumenty dotyczące działalności amerykańskich agencji wywiadowczych, a następnie uzyskał azyl w Rosji.

W czwartek Biały Dom i Kreml ogłosiły, że spotkanie Trumpa i Putina odbędzie się 16 lipca w stolicy Finlandii - Helsinkach, a prezydenci będą rozmawiać o stosunkach między oboma krajami.

Według informacji ogłoszonych w środę przez Kreml, prezydenci będą rozmawiać w cztery oczy, możliwe jest także śniadanie robocze. Szczyt zakończy się wspólną konferencją prasową. Doradca prezydenta Rosji ds. międzynarodowych Jurij Uszakow nie wykluczył, że przywódcy przyjmą deklarację końcową.

Z Londynu Jakub Krupa 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje