Reklama

Reklama

"To porozumienie z punktu widzenia Polski jest korzystniejsze"

Przywódcy państw z całego świata podpiszą w Nowym Jorku porozumienie klimatyczne. Chodzi o dokument, który ma pomóc w walce z globalnym ociepleniem. Polskę będzie reprezentować premier Beata Szydło.

Wynegocjowany w grudniu ubiegłego roku w Paryżu dokument zakłada dobrowolne ograniczanie przez poszczególne kraje emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Chodzi o to, aby w ten sposób obniżyć średnią temperaturę ziemi.

Reklama

Unia Europejska od wielu lat chciała wprowadzić wysokie limity emisji CO2, co nie było na rękę Polsce, której gospodarka w dużej mierze jest oparta na węglu. Jednak wiceminister środowiska Paweł Sałek powiedział Polskiemu Radiu, że porozumienie to jest dla Warszawy korzystne.

"Mamy zmniejszać koncentrację dwutlenku węgla w atmosferze. To porozumienie z punktu widzenia Polski, naszej struktury surowcowej, produkcji energii elektrycznej jest korzystniejsze. Nie mówimy o dekarbonizacji, ale o neutralności klimatycznej. Mamy wprowadzone lasy do balansowania emisji gazów cieplarnianych. Jest to porozumienie dobrowolne" - wylicza wiceminister.

Polska zapowiedziała w Paryżu, że w 2020 roku przekaże 8 milionów dolarów na fundusze klimatyczne dla krajów najbiedniejszych.

Po podpisaniu przez szefów państw, dokument będzie musiał być jeszcze ratyfikowany przez parlamenty co najmniej 55 krajów.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: porozumienie klimatyczne | Beata Szydło

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje