Tornado szaleje w USA

Tornado szaleje w środkowych i zachodnich stanach USA. W kataklizmie zginęły już cztery osoby. Policja i straż pożarna wciąż przeszukują ruiny restauracji w mieście Utika w stanie Ilinois. Pod gruzami może znajdować się kolejnych pięć osób.

Niebezpieczeństwo pojawienia się kolejnych tornad niestety nie mija. Wszystko ze względu na szczególny układ atmosferyczny. Z południowego-zachodu Stanów Zjednoczonych napływa ciepłe i suche powietrze. Z północnego-zachodu zimne, z południowego-wschodu wilgotne i gorące. To prawdziwie piorunująca mieszanka.

Reklama

Wczoraj na terenie kilku stanów - głównie Illinois i Indiany - zaobserwowano aż 51 tornad. W najbliższych dniach może ich być jeszcze więcej. Ratownicy tylko częściowo mogą używać ciężkiego sprzętu - wciąż są szanse, że pod gruzami są jeszcze żywi ludzie.

Mieszkańcy zostali ostrzeżeni o nadciągającym kataklizmie, prawdopodobnie więc zgodnie z zasadami zeszli do piwnicy. Być może tylko gruz uniemożliwia im wyjście. Na miejscu korzysta się z aparatury, która pomaga usłyszeć najcichsze odgłosy z głębi rumowiska. Wciąż jest nadzieja, że ktoś przeżył.

Żywioł poczynił znaczne zniszczenia w podmiejskich osiedlach a także w centrum. Zrównał z ziemią m. in. kilka ośrodków handlowych, szkołę, elewator zbożowy.

Tornado nawiedziło też miejscowość Joliet, położoną na południowy zachód od Chicago, gdzie ok. 12 tys. domów zostało pozbawionych prądu.

Dowiedz się więcej na temat: straż pożarna | tornado | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje