Reklama

Reklama

Tragedia w Tybecie. Trwają poszukiwania ciał

W Tybecie trwa poszukiwanie ciał robotników zasypanych w wyniku osunięcia ziemi. Po dwóch dobach praktycznie nie ma szans na odnalezienie żywych. Pod ziemią znalazły się 83 osoby. Dotąd wydobyto dwa ciała.

Na obozowisko robotników pracujących w kopalni złota w piątek rano osunęła się ziemia. Osuwisko ma ponad 3 kilometry długości, a jego głębokość średnio przekracza 30 metrów. 

Reklama


Do zdarzenia doszło w powiecie Maizhokunggar, położonym w odległości 60 kilometrów na wschód od stolicy Tybetu, Lhasy. Miejsce to znajduje się na wysokości ponad 4600 metrów nad poziomem morza. 


Akcję poszukiwawczą utrudnia pogoda. Pada śnieg, a temperatura jest bliska zeru stopni Celsjusza. Wciąż istnieje też ryzyko kolejnych osunięć ziemi. Część ratowników cierpi z powodu choroby wysokościowej. W poszukiwaniach ciał bierzeudział ponad tysiąc osób. Do sobotniego wieczora przekopano 300 tysięcy metrów sześciennych zwałowiska. To jednak zaledwie 15 procent całości.

Dowiedz się więcej na temat: tragedia | Tybet | kopalnia | ofiary śmiertelne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje