Reklama

Reklama

Trump o podejrzanym ws. zabójstwa Chaszodżdżiego: Wykonuje spektakularną pracę

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump stwierdził, że nikt "nie wskazuje palcem" w stronę następcy saudyjskiego tronu w sprawie morderstwa Dżamala Chaszodżdżiego. Muhammada ibn Salmana nazwał "przyjacielem".

Prezydent Donald Trump rozmawiał z saudyjskim następcą tronu Muhammadem ibn Salmanem. Przed spotkaniem z nim nie chciał odpowiedzieć na pytania dziennikarzy, czy podczas rozmowy poruszy kwestię morderstwa Dżamala Chaszodżdżiego, który w ubiegłym roku zginął w saudyjskim konsulacie w Stambule. 

Reklama

Podczas konferencji prasowej w Osace odniósł się bezpośrednio do sprawy Chaszodżdżiego. "Jestem bardzo zły i niezadowolony, że coś takiego miało miejsce. Co najmniej 13 osób zostało zatrzymanych w związku z tą sprawą i jak mi powiedziano, ta liczba jeszcze wzrośnie" - stwierdził amerykański prezydent. 

Podczas spotkania z saudyjskim następcą tronu Donald Trump określił go jako "przyjaciela", który wykonuje "spektakularną pracę" na rzecz reform w Arabii Saudyjskiej. Zwrócił też uwagę na zakupy amerykańskiego uzbrojenia przez ten kraj. 

Tymczasem z ustaleń CIA, na które powołuje się Agencja Reutera, wynika, że to właśnie saudyjski następca tronu miał zlecić morderstwo dziennikarza. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy