Turcja przeprowadziła naloty w regionie Sindżaru w Iraku

Turcja przeprowadziła w środę naloty w rejonie Sindżaru w północnym Iraku. Celem był konwój jazydzkich Sił Oporu Sindżaru (YBS). Był to pierwszy atak turecki w tym regionie, odkąd Partia Pracujących Kurdystanu (PKK) ogłosiła wycofanie się z tych terenów.

Według informacji podanych przez kurdyjskie media w wyniku nalotów doszło do co najmniej pięciu eksplozji w okolicach miasta Snune w zdominowanym przez religijną mniejszość jazydów rejonie Sindżaru. Bomby trafiły m.in. samochód należący do YBS i kilka punktów kontrolnych tej milicji. Nieznana jest liczba ofiar śmiertelnych.

Reklama

Turecki nalot miał miejsce w trakcie uroczystości żałobnych odprawianych w jazydzkiej wiosce Koczo, koło Snune, w których brało udział YBS. Uroczystości te upamiętniały czwartą rocznicę masakry jazydów dokonanej przez Państwo Islamskie (IS).

Turcja uważa, że YBS jest częścią PKK, która uznawana jest za organizację terrorystyczną przez Turcję, Stany Zjednoczone oraz Unię Europejską. PKK w sierpniu 2014 r. uratowała około 35 tys. jazydów, otwierając dla jazydzkich uciekinierów przed IS bezpieczny korytarz do kontrolowanych przez Kurdów terenów północnej Syrii.

PKK ogłosiło wycofanie się z rejonu Sindżaru pod koniec marca 2018 r. Doszło do tego pod naciskiem władz Iraku, gdy Turcja ogłosiła rozpoczęcie ofensywy w tym rejonie. Ostatecznie do inwazji tureckiej nie doszło, gdyż armia iracka i szyickie Oddziały Mobilizacji Ludowej (PMU) zajęły pozycje opuszczone przez PKK. 

W rejonie Sindżaru pozostały jednak powiązane z PKK oddziały YBS, które otrzymywały żołd od władz Iraku.

Do nalotów tureckich w Sindżarze doszło dzień po wizycie premiera Iraku Hajdara Dżawada al-Abadiego w Turcji. 

W środę 15 sierpnia mijała również 34. rocznica przeprowadzenia przez PKK pierwszej operacji zbrojnej przeciwko Turcji.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje