Reklama

Reklama

Turcja: Tysiące migrantów kilkanaście kilometrów od granicy z Grecją

Kilka tysięcy migrantów koczujących w kilku obozach pod tureckim miastem Edirne przy granicy z Grecją i Bułgarią wznowiło w piątek marsz ku pobliskiej granicy z Grecją. Zostali powstrzymani przez policję 14 km od przejścia granicznego Pazarkule.

Chorwacja zachęca do nielegalnego przekraczania granicy z Węgrami - oświadczył szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto.

Reklama

Po stronie chorwackiej nad granicę przyjechały 22 autobusy z migrantami; w każdym autobusie było około 60 osób, w tym kobiety i dzieci - podała AFP. Reuters podał liczbę ponad 10 autobusów.

Gdy setki migrantów opuszczały autobusy, po stronie węgierskiej policja zajęła pozycje. Rozlokowano też żołnierzy i dwa wojskowe pojazdy Humvee z bronią maszynową oraz podstawiono autobusy.

Cofnięci przez węgierskie służby

Węgierska policja poinformowała, że migrantów przewieziono do ośrodków przyjęć i rejestracji w miejscowościach Szentgotthard i Vamosszabadi przy granicy z Austrią. Migranci zostali tam przewiezieni z chorwackiego miasta Beli Manastir, kilka kilometrów od granicy z Węgrami. Według Reutera próbowali oni przekroczyć wcześniej granicę serbsko-węgierską, ale zostali cofnięci przez węgierskie służby. Dlatego z Serbii skierowali się do Chorwacji.

Z kolei pociągiem na stację w miejscowości Magyarboly przybyło z Chorwacji na Węgry ok. tysiąca migrantów.

Chorwacja zachęca do popełnienia przestępstwa

W czwartek Chorwacja zamknęła siedem z ośmiu przejść granicznych z Serbią, po tym gdy Węgry zamknęły swoją granicę z Serbią i na terytorium Chorwacji przedostało się kilkanaście tysięcy uchodźców. Chorwacja nie może przyjąć i nie będzie przyjmować już ciężaru migrantów, rejestrować ich ani umieszczać w obozach - zapowiedział chorwacki premier Zoran Milanović.

Przewożąc migrantów, Chorwacja zachęca do nielegalnego przekraczania granicy z Węgrami, czyli popełnienia przestępstwa - oświadczył szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto.

Zaprzeczył, jakoby odbyło się to w ramach skoordynowanej z władzami Chorwacji akcji.

Wzajemne oskarżenia

- To nieprawda. Zażądaliśmy od chorwackiego rządu, aby przestał rozpowszechniać fałszywe informacje - powiedział.

- Zamiast pomagać ludziom i szanować zasady obowiązujące w UE, Chorwacja zachęca ogromne tłumy ludzi do popełnienia przestępstwa. Nielegalne przekroczenie granicy jest przestępstwem  - powiedział minister na konferencji prasowej w Belgradzie.

Austriacki rząd z kolei poinformował o braku koordynacji węgierskich władz z władzami w Wiedniu w sprawie skierowania autobusami setek migrantów do ośrodków nad granicę z Austrią.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy