Reklama

Reklama

Tusk w Izraelu. "Wspólna przeszłość i wspólna przyszłość"

Izrael może liczyć na Polskę - mówił po spotkaniu z premierem tego kraju Benjaminem Netanjahu w środę w Jerozolimie premier Donald Tusk. Netanjahu, podkreślając, że sytuacja w regionie jest niestabilna, przyznawał, że jego kraj przygotowuje się na najgorsze.

Reklama

Premier oraz ministrowie: obrony Bogdan Klich, zdrowia Ewa Kopacz, edukacji Katarzyna Hall, spraw zagranicznych Radosław Sikorski w środę i czwartek przebywają w Jerozolimie. Przybyli do Izraela na pierwszą sesję dialogu międzyrządowego między obu krajami.

W środę wieczorem Tusk i Netanjahu rozmawiali m.in. o sytuacji na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej, w związku z demonstracjami przeciwko autorytarnym reżimom w państwach arabskich.

Netanjahu zwracał uwagę, że sytuacja w regionie jest obecnie bardzo niestabilna i nie jest oczywiste, czy Arabowie w różnych krajach "pójdą w stronę demokracji i liberalizacji, czy w zupełnie innym kierunku". "Mamy nadzieję na najlepsze (rozwiązanie), ale przygotowujemy się też na najgorsze" - podsumował.

Szef polskiego rządu oświadczył, że należy szukać rozwiązań sprzyjających demokratycznym aspiracjom mieszkańców regionu i jednocześnie zapewniających jego stabilność.

"Będziemy nie tylko dziś, ale w najbliższych tygodniach, miesiącach szukać wspólnych rozwiązań, które będą sprzyjały wolnościowym i demokratycznym aspiracjom ludzi mieszkających w regionie i równocześnie szukać rozwiązań, które zapewnią stabilność i bezpieczeństwo w tym regionie" - mówił Tusk, zwracając się do izraelskiego premiera "drogi przyjacielu". Jak zaznaczył, za żadną cenę nie można zapominać ani o jednym, ani o drugim.

Deklarował, że tak jak w przeszłości, tak teraz, w skomplikowanej rzeczywistości, Polska i Izrael mogą na siebie nawzajem liczyć. Zapewniał, że nasz kraj będzie na arenie europejskiej i światowej prezentował w odniesieniu do Izraela takie właśnie solidarne stanowisko. "Mało kto was rozumie obecnie tak dobrze, jak my" - oświadczył premier.

Zaznaczył, że w Europie trwa bardzo gorąca dyskusja na temat tego, co dzieje się wokół Izraela, w wielu państwach regionu. "Dla nas wszystkich jest to moment próby, ponieważ musimy skutecznie, bardzo prawdziwie, bardzo mocno wspierać tych ludzi, dla których celem jest i wolność i demokracja; coś, czego sami przez całe życie szukaliśmy i my osobiście, i nasze narody, równocześnie nie przeciwstawiając tego temu pierwszemu celowi, szukać odpowiedzialności i stabilności w regionie" - powiedział szef polskiego rządu.

Netanjahu poinformował podczas swojego wystąpienia, że ze względów humanitarnych zgodził się na przylot do Izraela i wjazd do Autonomii Palestyńskiej 300 Palestyńczyków z ogarniętej krwawo tłumionymi protestami Libii. Jak podkreślił, uczynił to na osobistą prośbę prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa.

"Wszystkie odpowiedzialne strony powinny robić co tylko możliwe, by chronić ludzkie życie" - zaznaczył izraelski przywódca.

Odnosząc się do czwartkowych konsultacji międzyrządowych zaznaczył, że gabinety Polski i Izraela mają zaprojektować przyszłość stosunków między obu krajami. Netanjahu podkreślał, że Polaków i Żydów łączą wielowiekowe związki.

Jak powiedział, oba narody wspólnie cierpiały i przeżywały wielkie tragedie, ale też wzajemnie pozytywnie na siebie wpływały, w tym również w dążeniu do wolności w czasie "wielkich romantycznych zrywów". W tym kontekście wymienił powstanie warszawskie i powstanie w warszawskim getcie.

"Nasze historie narodowe na siebie wpływają. Mamy wiele wspólnego w przeszłości, wiele cierpieliśmy, Żydzi cierpieli też na polskiej ziemi, cierpieli strasznie, Polacy też cierpieli ogromnie w walce o wolność zarówno w XIX, jak i XX wieku. Cierpieliśmy w getcie warszawskim, wy cierpieliście w Warszawie, wiemy, że to cierpienie zakończyło się wielkim zwycięstwem. Mamy wolną Polskę oraz wolne państwo Izrael" - podkreślał.

"Spotkaliśmy się tu nie tylko po to, by rozmawiać o przeszłości" - dodał premier Izraela. "Razem z nami są ministrowie obu rządów i będziemy dziś i jutro pracowali, by zaprojektować wspólną przyszłość" - podsumował.

Netanjahu złożył życzenia szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu, który obchodził w środę urodziny; życzył też wszystkiego najlepszego towarzyszącemu delegacji Władysławowi Bartoszewskiemu, który niedawno świętował swoją rocznicę urodzin.

Tusk mówił, że spotkania polsko-izraelskie pokazują, iż oba kraje wyciągają w najmądrzejszy z możliwych sposobów lekcje z historii, także wzajemnych relacji. "Dzisiaj Izrael i Polska jako państwa, ale także obywatele naszych państw rozumieją się lepiej niż kiedykolwiek w historii" - ocenił.

Tusk przekazał Netanjahu dwa albumy, które - jak podkreślił - mówią w zasadzie wszystko o wspólnej przeszłości Polski i Izraela. Są to "Drewniane synagogi", przedstawiające historię Żydów polskich na przykładzie zdjęć drewnianych synagog ze wschodnich regionów naszego kraju, oraz album "BROK. Eugeniusz Lokajski. A Reporter" zawierający fotografie z powstania warszawskiego. Od premiera Izraela dostał obraz z XIX wieku przedstawiający Jerozolimę.

Z Jerozolimy Krzysztof Strzępka i Juliusz Urbanowicz

Dowiedz się więcej na temat: Benjamin Netanjahu | przeszłość

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy