USA czekają na uderzenie. Ewakuowano rosyjską dzielnicę

Potężny huragan Sandy zmierza w kierunku wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Władze Nowego Jorku zaleciły mieszkańcom wybrzeża ewakuację. Huragan już zakłócił amerykańską kampanię wyborczą.

"Supersztorm" albo "Frankensztorm" - tak media określają huragan, który znajduje się ponad 400 kilometrów od amerykańskiego wybrzeża. Sandy obejmuje ogromny obszar. Wiatr o prędkości ponad 100 kilometrów na godzinę wieje w promieniu 300 kilometrów od jego centrum, co oznacza, że gdy dotrze do USA, jego skutki odczuje ponad 50 milionów osób.

Reklama

Według prognoz, przez najbliższą dobę Sandy będzie przesuwał się wzdłuż wybrzeża, ale jutro wykona gwałtowny skręt na zachód i uderzy w rejonie Nowego Jorku i New Jersey. Burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg zarządził ewakuację nisko położonych terenów Coney Island, zamieszkanej przez imigrantów z Rosji, Brighton Beach oraz części dolnego Manhattanu.

Kandydaci w amerykańskich wyborach prezydenckich odwołali swoje wiece wyborcze w stanie Wirginia i przenieśli kampanię do innych kluczowych stanów takich jak Iowa czy Ohio. Prezydent Barack Obama jest na bieżąco informowany o huraganie Sandy, który na Karaibach zabił ponad 40 osób.

Marek Wałkuski / Waszyngton

Dowiedz się więcej na temat: huragany | sandy | Huragan Sandy | uderzenie | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje