USA: Głodzone dzieci były szkolone do przeprowadzania ataków

Jedenaścioro dzieci, odnalezionych w prowizorycznym obozowisku na pustyni w Nowym Meksyku w USA, było szkolonych do przeprowadzania ataków w szkołach - informuje BBC. Śledczy wpadli na trop obozowiska w ubiegłym tygodniu. Znalezione w nim dzieci były niedożywione. Przetrzymywano je w skrajnie nieludzkich warunkach.

Obozowisko było położone około 80 km od miejscowości Taos. Funkcjonariusze dokonali nalotu na odizolowany na pustyni kompleks w piątek (3 sierpnia). Poszukiwali trzyletniego Abdula-Ghani Wahhaja, który zaginął w ubiegłym roku ze stanu Georgia, a o jego uprowadzenie podejrzewano ojca, 39-letniego Siraja Wahhaja.

Reklama

Niepodziewanie policjanci znaleźli w obozowisku jedenaścioro skrajnie wygłodzonych dzieci w wieku od roku do 15 lat. 

Jak informują zagraniczne media, w poniedziałek (6 sierpnia) na pustkowiu odnaleziono również ciało chłopca. Sekcja zwłok ma wykazać, czy to zaginiony trzylatek Abdul-Ghani.

Odnalezione w obozowisku dzieci były w złym stanie - wychudzone, zaniedbane i wystraszone. Nie miały dostępu do bieżącej wody, były niedożywione. Szeryf hrabstwa Taos opisał, że wyglądały jak "uchodźcy z krajów Trzeciego Świata" - informuje Reuters.

Podczas nalotu na obozowisko zatrzymano dwóch mężczyzn - Siraja Wahhaja i jego wspólnika Lucasa Mortona - oraz trzy towarzyszące im kobiety, prawdopodobnie matki dzieci. Postawiono im po jedenaście zarzutów znęcania się nad dziećmi.

Jak donosi BBC, Siraj Wahhaj jest również podejrzany o "szkolenie niektórych dzieci z obsługi broni i przygotowywanie ich do przeprowadzania strzelanin w szkołach".

Podczas zatrzymania, mężczyzna był uzbrojony w karabin i cztery pistolety - informuje BBC.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy