USA: Negocjacje irlandzko-brytyjskie

W Waszyngtonie rozpoczną się dziś negocjacje mające na celu przełamanie impasu w procesie pokojowym w Irlandii Północnej. Prezydent USA, Bill Clinton ma rozmawiać z premierem Irlandii, Bertie Ahernem i brytyjskim sekretarzem ds. Ulsteru, Peterem Mandelsonem, a także przywódcą unionistów, Davidem Trimble i liderem Sinn Fein, Gerry Adamsem.

Mandelson ostro skrytykował zarówno republikanów, jak i unionistów za upór i krótkowzroczność, jaki prezentują podczas negocjacji: - Każdy musi podjąć jakieś ryzyko, każdy jest proszony o elastyczność. W rezultacie nikt nie dostanie dokładnie tego, czego chce. Ale to właśnie mają do siebie negocjacje.

Reklama

Mandelson zwrócił uwagę, że obie strony wysuwają żądania tworzą błędne koło. Unioniści nie chcą się zgodzić na powrót do wspólnego rządu dopóki Irlandzka Armia Republikańska nie rozpocznie składania broni. Z kolei Republikanie argumentują, że będzie to możliwe dopiero, gdy polityczne instytucje zaczną prężnie działać.

Dowiedz się więcej na temat: Bill Clinton | Wielka Brytania | negocjacje | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje