USA: Parada Trzeciomajowa w Chicago

Polonia w Chicago uczciła w sobotę 220. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Tradycyjnie kulminacją obchodów była Parada Trzeciomajowa. Jej głównym organizatorem był Związek Klubów Polskich. Hasło tegorocznej 120. parady nawiązywało do beatyfikacji papieża Polaka i brzmiało: "Jan Paweł Wielki. Santo Subito".

Obchody rozpoczęły się od złożenia wieńców pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki w Chicago. W uroczystości wziął udział republikański senator z Illinois Mark Kirk, który później szedł w paradzie u boku innych amerykańskich polityków oraz przedstawicieli władz polonijnych organizacji.

Reklama

W biało-czerwonej kolumnie zaprezentowało się ponad 100 reprezentacji organizacji, stowarzyszeń, polskich szkół i firm. Przejechało kilkadziesiąt udekorowanych platform. Były zaprzęgi konne, ale i motocykliści z polonijnego klubu "Sokół". Trasa przemarszu wiodła wzdłuż Columbus Drive, alei położonej w samym sercu Chicago.

Po raz ostatni jako burmistrz paradę poprowadził odchodzący po 22 latach ze stanowiska Richard Daley. Jak powiedział obchodach trzeciomajowych zaczął brać udział jeszcze zanim objął urząd gospodarza Chicago.

- Od 30 lat biorę udział w polskiej paradzie. Zacząłem jeszcze jako prokurator stanowy, a później już jako burmistrz tego miasta. Jestem bardzo dumny z polskiej społeczności mieszkającej w Chicago. Zresztą wielu moich znajomych podkreśla swoje polskie pochodzenie. Chicago to miasto imigrantów, a Polacy są ważną jego częścią - powiedział Daley w rozmowie z PAP.

Pytany o to, jak w ciągu lat zmieniały się parady, stwierdził, że "widać nadchodzące nowe przywództwo". - Widzimy sporo młodych ludzi, uczniów szkół podstawowych i średnich, studentów. Młodzi ludzie zaczynają dominować na paradzie. Czasami kolejne pokolenia zapominają, ale ten problem nie dotyczy polskiej społeczności - podkreślił Daley.

Młodzi Polacy mieszkający w Chicago i na przedmieściach chętnie manifestują w tym dniu swoją polskość, głównie biało-czerwonym ubiorem.

Z udziału w paradzie cieszył się Prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej Frank Spula. - Jesteśmy dumni, jako Polacy i Amerykanie polskiego pochodzenia, że od wielu lat kontynuujemy, tę piękną tradycję. Cieszę się, że tyle młodzieży bierze w niej udział, bo to dobrze wróży na przyszłość - powiedział Spula.

Dla konsula generalnego RP w Chicago Zygmunta Matyni była to czwarta Parada Trzeciomajowa. - Polubiłem te parady, bo jest to manifestacja polskości. Biało-czerwony kolor dominuje wtedy w Chicago - stwierdził.

Na zaproszenie Związku Klubów Polskich, głównego organizatora parady, do Chicago przyleciał z Polski prezes Wspólnoty Polskiej Longin Komołowski. Była to jego pierwsza wizyta w tym charakterze. Amerykańskiej Polonii podziękował za "trwanie przy znakach i symbolach naszego kraju, ważnych nie tylko dla Polski, ale i całego świata".

- Jestem dumny z tego, że Polacy mieszkający w Chicago pokazują swoją obecność, że cieszą się, że mamy wolność, że żyjemy w Ojczyźnie która się rozwija, że tę rozwijającą się Ojczyznę cały świat docenia, co, jak myślę, ma wpływ na organizowanie się Polonii na całym świecie - powiedział Komołowski w rozmowie z PAP.

Podczas tegorocznej parady nie dopisała pogoda. W sobotę w Chicago było chłodno, pochmurno z przelotnymi opadami deszczu. Zdaniem niektórych, kapryśna aura spowodowała, że mniej osób oglądało przemarsz uczestników parady.

- Wszyscy Polacy powinni być tutaj - stwierdziła Pani Krystyna od 1963 r. mieszkająca w USA. Do Chicago na paradę przyjechała z Milwaukee w stanie Wisconsin.

- Serce bije mocniej, jestem bardzo zadowolona, że możemy tak lansować i manifestować polskość. Jest mnóstwo młodzieży. Ta duma i polskość w sercach młodych ludzi po prostu zniewala i wzrusza - tak swoje wrażenia opisywała Sylwia Babińska, nauczycielska w polskiej szkole im. gen. Władysława Andersa.

- Zmieniają się parady tak jak zmienia się Polonia. Jedno jest niezmienne - ilość biało-czerwonego koloru w centrum miasta - powiedziała dyrektor programowy radia 1030 AM Kamila Dworska.

Po paradzie ok.40 osób wzięło udział w proteście pod budynkiem konsulatu RP w Chicago zorganizowanym przez Stowarzyszenie Pamięci Ofiar Katynia i Smoleńska. Domagali się powołania międzynarodowej komisji do wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej. Wśród protestujących była Anna Wójtowicz, córka polonijnego działacza Wojciecha Seweryna, który zginął na pokładzie prezydenckiego samolotu.

Dowiedz się więcej na temat: USA | Chicago | parada | Polacy w USA

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje