USA: Prawo posiadania broni kontra prawa stanów

Sąd Najwyższy USA rozpoczął rozpatrywanie pozwu podważającego zgodność z konstytucją zakazu posiadania broni palnej w Chicago. W ubiegłym roku sąd uchylił na tej podstawie podobny zakaz w Waszyngtonie.

Pozytywna decyzja sądu miałaby precedensowe znaczenie dla innych miast i stanów - podważyłaby konstytucyjną prawomocność wszelkich podobnych zakazów broni palnej wydanych przez władze lokalne i stanowe.

Reklama

78-letni Otis McDonald z Chicago zaskarżył do sądu zakaz posiadania broni w tym mieście, gdyż twierdzi, że gdyby ją miał w domu, mógłby lepiej bronić się przed uzbrojonymi mimo zakazu bandytami.

McDonald mieszka w południowej części Chicago, South Side, znanej z przestępczości z użyciem przemocy.

McDonald powołuje się na 2. poprawkę do konstytucji USA, która zdaniem obrońców swobodnego dostępu do broni palnej gwarantuje obywatelom prawo do jej posiadania (zwolennicy ograniczeń interpretują ją węziej, gdyż mowa w niej o prawie "podlegającej regulacjom milicji" do posiadania broni). McDonalda popiera Krajowe Stowarzyszenie Strzeleckie (NRA), zrzeszające producentów, handlarzy i posiadaczy broni.

Powód argumentuje, że skoro Sąd Najwyższy uznał w ub.r. za niezgodny z konstytucją zakaz posiadania broni w Waszyngtonie (ściślej: Dystrykcie Stołecznym Kolumbia, obecnie centrum miasta), powinien rozciągnąć to orzeczenie na inne miasta. Popierający go prawnicy podkreślają, że inne prawa obywatelskie zawarte w Karcie Praw (Bill of Rights) obowiązują w całym kraju.

Pozwane władze Chicago odpowiadają na to, że muszą mieć także prawo do ochrony swoich mieszkańców. Prawo do posiadania broni zderza się tu więc - zwracają uwagę komentatorzy - z prawami stanów i miast, również zagwarantowanymi w konstytucji.

Prawnicy solidaryzujący się z tym stanowiskiem argumentują również, że prawo do posiadania broni palnej nie może być interpretowane w sposób absolutystyczny.

Nie może mianowicie oznaczać - wywodzą - iż obywatelom wolno posiadać każdy rodzaj broni, np. karabiny maszynowe, a więc odbierać wybranym demokratycznie władzom lokalnym możliwość wprowadzania restrykcji w tym zakresie. Prowadziłoby to bowiem do zagrożenia bezpieczeństwa i porządku publicznego.

- Sąd Najwyższy jasno dał do zrozumienia, że prawo wynikające z 2. poprawki do konstytucji nie jest nieograniczone, i orzekł, że można wprowadzać restrykcje określające kto posiada broń, jakiego rodzaju, skąd ją zdobywa i czy nosi ją przy sobie - powiedział dziennikowi "Los Angeles Times" Paul Hemke, działacz Brady Center to Prevent Gun Violence, organizacji walczącej o kontrolę dostępu do broni.

Dowiedz się więcej na temat: zakaz posiadania broni | zakazy | Sąd Najwyższy | Chicago | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy