USA: Restrykcyjne przepisy dotyczące SMS-sów zza kierownicy

W amerykańskim stanie llinois kierowcy notorycznie wysyłający SMS-y podczas prowadzenia auta, mogą nawet czasowo utracić prawo jazdy. Taką karę przewidują przyjęte niedawno restrykcyjne przepisy.

Zgodnie z nowym prawem, pisanie w telefonie krótkich wiadomości przez kierowców w czasie jazdy, będzie poważnym wykroczeniem, traktowanym na równi z przekroczeniem prędkości. 

Reklama

Po zatrzymaniu takiego kierowcy przez policję, dostanie on mandat, a informacja o wykroczeniu będzie trafiać do elektronicznej kartoteki kierowcy. Dostęp do niej mają m.in. firmy ubezpieczeniowe, co poskutkuje podniesieniem składki. 

Recydywistom, którzy w czasie roku zostaną trzykrotnie zatrzymani za poważne wykroczenia za kierownicą, grozi zawieszenie prawa jazdy. O ich dalszym losie zdecyduje sąd.

Bardziej surowe prawo ma pomóc w poprawie bezpieczeństwa. 

Wykroczenia związane z niedozwolonym używaniem telefonów komórkowych podczas jazdy są problemem niemal we wszystkich amerykańskich stanach. 

Według danych Narodowej Administracji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, esemesujący kierowcy powodują 25 proc. wypadków w Stanach Zjednoczonych. Z badań wynika, że takie osoby są sześć razy bardziej niebezpieczne niż kierowcy, którzy prowadzą pod wpływem alkoholu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje