USA: Rosjanka oskarżona o ingerowanie w wybory

Resort sprawiedliwości USA poinformował w piątek o złożeniu pozwu przeciw Rosjance Elenie Husajnowej w związku z jej domniemanym udziałem w rosyjskim spisku mającym na celu ingerencję w amerykański system polityczny i listopadowe wybory do Kongresu.

Według pozwu Husajnowa była główną księgową operacji nazywanej "Projekt Łachta", która miała być finansowana przez rosyjskiego oligarchę Jewgienija Prigożyna oraz dwie kontrolowane przez niego firmy: Concord Management and Consulting i podległą jej spółkę Concord Catering.

Działania "Projektu Łachta" były wymierzone w USA, kraje Unii Europejskiej i Ukrainę, co najmniej od 2014 roku - głosi pozew.

Reklama

Informację o oskarżeniu Rosjanki potwierdziły źródła w amerykańskiej administracji.

Husajnowa kontrolowała finansowanie "Projektu Łachta", który "Washington Post" nazwał "operacją zagranicznych wpływów". Rosjanka odpowiadała też za wydatki na działania prowadzone w Ameryce, jak opłacanie aktywistów, reklam, rejestrowanie domen internetowych czy opłacanie serwerów.

Korzystając z mediów społecznościowych uczestnicy projektu, z poparciem Kremla, mieli prowadzić "wojnę informacyjną przeciw Stanom Zjednoczonym", wpływać na opinię publiczną i podważać zaufanie do osób startujących w wyborach oraz do systemu politycznego USA - relacjonuje Reuters.

Według "WP" zadaniem uczestników projektu było "propagowanie online dezinformacji na temat wielu kontrowersyjnych kwestii politycznych, włącznie z imigracją, flagą Konfederatów, kontrolą dostępu do broni".

Resort sprawiedliwości ujawnił pozew przeciw Husajnowej tuż po wydaniu wspólnego komunikatu przez amerykańskie agencje wywiadowcze, w którym ostrzegły one, że Rosja, Chiny, Iran oraz inne kraje prowadziły systematyczne działania mające wpłynąć na "amerykańską politykę i wyborców" przed wyborami środka kadencji (midterm).

Oświadczenie, które wyszło z Biura Dyrektora Wywiadu Krajowego, nie zawiera szczegółów ani konkretnych oskarżeń, ale podkreśla, że celem działań Rosji, Chin i Iranu jest "podważanie zaufania do demokratycznych instytucji i wpływanie na nastroje opinii publicznej oraz politykę rządu".

Prigożyn, biznesmen z najbliższego otoczenia prezydenta Rosji Władimira Putina, znalazł się już na amerykańskiej "czarnej liście" pośród osób i organizacji, które - zdaniem władz USA - są powiązane lub działają w interesach służb wywiadowczych i przemysłu obronnego Rosji. Został też objęty sankcjami.

Firmy Prigożyna zostały zidentyfikowane w lutym jako podmioty zaangażowane w ingerencję w wybory prezydenckie w USA w ramach śledztwa prokuratora specjalnego Roberta Muellera.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy