Reklama

Reklama

​USA: Sędzia odmówiła obrońcom Rosjan wglądu w materiały

Sędzia federalna Dabney Friedrich odmówiła w piątek adwokatom rosyjskiej firmy Concord wglądu w materiały sądowe. Trzy rosyjskie firmy i 13 Rosjan oskarżonych jest o ingerencję w amerykańskie wybory prezydenckie w 2016 r.

Decyzja Dabney Friedrich, sędzi okręgowego sądu federalnego w Waszyngtonie, jest zgodna z życzeniem specjalnego prokuratora Roberta Muellera, który od maja ubiegłego roku prowadzi śledztwo w sprawie ingerencji władz na Kremlu w amerykańskie wybory prezydenckie w 2016 r. i wszystkich pokrewnych wątków związanych z tymi zarzutami.

Reklama

Robert Mueller, w przeszłości prokurator federalny i dyrektor FBI, w lutym br. postawił trzem oskarżonym firmom i 13 obywatelom rosyjskim zarzut udziału w spisku zmierzającym do oszukania rządu Stanów Zjednoczonych. Dodatkowo pięcioro Rosjan zostało oskarżonych o kradzież tożsamości, a troje o nielegalny transfer pieniędzy i oszustwa bankowe.

Zdaniem zespołu dochodzeniowego prokuratora Muellera, firma Concord finansowała kampanię propagandową prowadzoną przy pomocy internetowych trolli w mediach społecznościowych takich jak Facebook i Twitter w celu siania zamętu i niezgody w społeczeństwie amerykańskim.

Zespół dochodzeniowy specjalnego prokuratora Roberta Muellera utrzymuje, że firma Concord Management and Consulting LLC jest kontrolowana przez Jewgienija Prigożyna, który - ponieważ rozpoczynał swoją karierę od organizowania przyjęć dla rosyjskiego prezydenta - bywa nazywany "kucharzem Putina".

Prigożyn, który jest jednym z 13 Rosjan oskarżonych o działania zmierzające do zakłócenia amerykańskiego procesu wyborczego, do tej pory nie stawił się przed sądem.

Specjalny prokurator Robert Mueller, podczas posiedzenia sądu w ubiegłym miesiącu argumentował, że adwokaci Concord Management and Consulting LLC nie powinni, do czasu rozprawy sądowej, mieć możliwości zapoznania się z dokumentami sądowymi - instrukcjami sędzi Friedrich dla wielkiej ławy przysięgłych i materiałami dowodowymi, które przedstawił dla poparcia swoich zarzutów - ponieważ informacje znajdujące w tych dokumentach mogłyby zostać przekazane "obcokrajowcom bądź agentom wywiadu, którzy do tej pory nie zostali oskarżeni o ingerencję w amerykański proces wyborczy i nadal prowadzą działania w celu skłócenia Amerykanów."

Sędzia Friedrich, podczas posiedzenia sądu w piątek, zgodziła się z argumentacją zespołu specjalnego prokuratora Roberta Muellera.

Jednocześnie sędzia Friedrich, aby dać obrońcom Concord Management and Consulting LLC szansę do zapoznania się z mniej istotnymi materiałami dowodowymi analizowanymi obecnie przez wielką ławę przysięgłych, dała obu stronom 10 dni na ustalenie procedury przeglądu tych materiałów.

Zadaniem "wielkiej ławy przysięgłych", w prawie anglosaskim jest zadecydowanie, czy materiał dowodowy zgromadzony przez prokuratora (w tym przypadku specjalnego prokuratora Roberta Muellera) uzasadnia wysunięcie przeciw podejrzanym, wobec których prowadzone jest dochodzenie, zarzutów kryminalnych i postawienie takich podmiotów prawnych w stan oskarżenia.

"Wielki ława przysięgłych" spełnia funkcje zarówno prokuratorskie jak i dochodzeniowe. Posiada "prawo pozwu", dzięki czemu może powoływać świadków do złożenia przed wielką ławą przysięgłych zeznań oraz zażądać przedstawienia - pod groźbą kary sądowej - dodatkowych materiałów.

Swoją nazwę "wielka ława przysięgłych" zawdzięcza temu, że składa się z większej liczby ławników (od 16 do 23) niż ława przysięgłych w procesach kryminalnych, która liczy 12 ławników przysięgłych.

Zarówno skład, jak i posiedzenia "wielkiej ławy przysięgłych" mają ściśle tajny charakter.

Z Waszyngtonu Tadeusz Zachurski 

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje