Reklama

Reklama

W ataku nożownika we Francji zginął Polak

Mężczyzna, który zginął w piątkowym ataku nożownika w Villejuif pod Paryżem, to Polak o imieniu Janusz. Został ugodzony, gdy chciał ochronić swoją żonę, z którą regularnie uprawiał jogging w parku Hautes-Bruyères, gdzie doszło do zamachu.

Sprawca to Nathan C., wkrótce po ataku zabity przez policję.

Reklama

Jak podają lokalne media, obywatel Polski mieszkał w Villejuif od około dziesięciu lat. Miał przydomek Yanis i pracował w teatrze. Z zeznań sąsiadów, którzy go znali, wynika, że razem ze swoją żoną, 47-letnią Karine B., często chodził do parku w Villejuif - niewielkiej miejscowości na południe od Paryża - aby tam pobiegać.

Kobieta zawdzięcza mu życie, bo w chwili ataku miał zasłonić ją swoim ciałem. Gazeta "La Depeche" twierdzi nawet, że to ona była pierwotnym celem, przytaczając słowa prokurator Laure Beccuau: "Napastnik zaatakował najpierw kobietę. Jej mąż chciał przyjść z pomocą i został wtedy ugodzony bardzo silnym ciosem nożownika w klatkę piersiową".

Jeden z przechodniów miał szybko zacząć masaż serca, ale nic to nie dało. Mężczyzna zmarł.

Jego żona została zraniona w szyję i już w sobotę wyszła ze szpitala. Oprócz niej jeszcze jedna kobieta, 30-letnia, ucierpiała w tym ataku. Jest ciężko ranna.

Jak podała prokuratura w Créteil, Nathan C. przeszedł na islam "w maju lub lipcu 2017 roku".

RP

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne