Reklama

Reklama

W Indiach zawalił się dach szpitala

Dwie ofiary śmiertelne, 16 rannych - to bilans katastrofy budowlanej w środkowych Indiach. W mieście Bhopal zawalił się dach szpitala.

Podczas zakończonej już akcji ratunkowej spod gruzów wydobyto dwa ciała. Dyrekcja szpitala twierdzi, że nikogo więcej pod gruzami nie ma. Uratowano kilkadziesiąt osób.

Reklama

W piętrowym, zbudowanym 50 lat temu szpitalu trwały prace remontowe. Pacjenci z oddziałów na parterze opuścili szpitalne sale na krótko przed zawaleniem się dachu. Poszkodowani przebywali na piętrze budynku. Jeden z rannych jest w ciężkim stanie.

Katastrofy budowlane w południowej Azji są na porządku dziennym. Ma to związek z powszechnym stosowaniem tanich materiałów budowlanych kiepskiej jakości oraz mało restrykcyjnym systemem nadzoru budowlanego.

Prawie 330 osób zginęło na przedmieściach stolicy Bangladeszu, Dhaki. W środę zawalił się tam siedmiopiętrowy kompleks fabryczny, w którym mieściły się zakłady odzieżowe.

Akcja ratunkowa wciąż trwa. 70 godzin po katastrofie spod gruzów wydobyto 14 żywych osób.

Wczoraj uratowano 50, a w sumie - ponad dwa tysiące. Ostateczny bilans katastrofy nie jest jeszcze znany. Większość ofiar to kobiety. Uratowani twierdzą, że w środę rano zauważyli ogromne rysy i pęknięcia na ścianach fabryki. Praca nie została jednak wstrzymana.

Dzisiaj aresztowano dwóch właścicieli zakładów odzieżowych. Odpowiedzą za zaniedbania, które doprowadziły do śmierci ludzi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje